#ptaki #krogulec
Takie mało lubiane wizyty zdarzyły sie kilka razy, trzy razy niestety udane, raz był pan krogulec, stracił życie mały ptaszek 😔, tego na szczęście nie widziałam, tylko małe pióreczka wałęsające się w ogrodzie, a dwa razy pani krogulcowa upolowała sierpówki, niestety jedną niespodziewanie na moich oczach. Trwało to przeszło godzinę. Usiadła na karmniku i siedziała i siedziała i siedziała. Byłam sopokojna, bo wszystkie ptaszki sie pochowały, a ona nagle bezszelestnie zjechała po dachu karmnika i dorwała sierpówkę, nie wiem skąd ona sie tam wzięła, bo było pusto wszędzie, być może sie schowała pod tujami i nieopatrznie wychyliła głowę. A potem 45 minut konsumpcji, i nie przeszkadzało jej nawet, że ruszam firanką i nie kryję sie z tym, że ją chcę zmotywować do odlotu ze zdobyczą, spokojnie sobie jadła. Z ciekawości tylko sprawdzałam co jakiś czas, czy jeszcze jest, całe zajście trwało ponad godzinę 😌
Zobacz więcej
Takie mało lubiane wizyty zdarzyły sie kilka razy, trzy razy niestety udane, raz był pan krogulec, stracił życie mały ptaszek 😔, tego na szczęście nie widziałam, tylko małe pióreczka wałęsające się w ogrodzie, a dwa razy pani krogulcowa upolowała sierpówki, niestety jedną niespodziewanie na moich oczach. Trwało to przeszło godzinę. Usiadła na karmniku i siedziała i siedziała i siedziała. Byłam sopokojna, bo wszystkie ptaszki sie pochowały, a ona nagle bezszelestnie zjechała po dachu karmnika i dorwała sierpówkę, nie wiem skąd ona sie tam wzięła, bo było pusto wszędzie, być może sie schowała pod tujami i nieopatrznie wychyliła głowę. A potem 45 minut konsumpcji, i nie przeszkadzało jej nawet, że ruszam firanką i nie kryję sie z tym, że ją chcę zmotywować do odlotu ze zdobyczą, spokojnie sobie jadła. Z ciekawości tylko sprawdzałam co jakiś czas, czy jeszcze jest, całe zajście trwało ponad godzinę 😌