#Klecanki (Polistes spp.)
Słyszeliście, że klecanki należą do owadów, których użądlenie jest najbardziej bolesne, spośród wszystkich naszych żądłówek? Tak przynajmniej możemy wywnioskować z bardzo wielu popularnonaukowych serwisów, wg. których plasują się na 3 miejscu, w 4-stopniowej skali Schmidta. Przewyższają tym samym pszczołę miodną, a nawet szerszenia! O co chodzi z tą skalą, kim jest ten cały Schmidt i przede wszystkim, czy rzeczywiście tak jest, napisze pod koniec tego artykułu. Zanim jednak do tego dojdę, sprawdźmy najpierw jak wyglądają i ile gatunków żyje w naszym kraju.
Klecanki są zdecydowanie smuklejsze, niż pozostałe gatunki os. Szczególnie wąskie jest przewężenie między odwłokiem, a tułowiem i to zwraca na siebie uwagę. Poza tym, odwłok nie jest ścięty z przodu, jak ma to miejsce u osy pospolitej, czy dachowej. Pod względem ubarwienia, klecanki są oczywiście żółto-czarne, co jednak ciekawe, dość charakterystyczne są cztery, okrągłe plamki o żółtej barwie, które znajdują się w górnej części odwłoka. Pomiędzy samicami (zarówno królowymi jak i robotnicami) a samcami, występuje wyraźny dymorfizm płciowy. Objawia się on w ubarwieniu przodu głowy oraz oczu. Twarz samic jest żółto-czarna, oczy zaś mają jednolitą, czarną barwę. U samców cała przednia część głowy jest jasnożółta, oczy są natomiast po części zielonkawe, ale w odcieniu zbliżającym je do żółtej barwy.
Klecanki należą do rodziny osowatych (Vespidae), która dzieli się na trzy podrodziny: osy właściwe (Vespinae), do której zaliczają się dobrze znane osy i szerszeń, kopułki (Eumeninae), skupiające w sobie osy żyjące samotnie oraz klecanki (Polistinae). Przez długi czas w skład naszej entomofauny wchodziły trzy gatunki klecanek: Polistes dominula, Polistes nimpha oraz Polistes biglumis bimaculatus. W maju 2019 r. w Acta entomologica silesiana ukazał się jednak artykuł badaczy, którzy wykazali, że występuje u nas jeszcze jeden gatunek: Polistes albellus.
Meer tonen
Słyszeliście, że klecanki należą do owadów, których użądlenie jest najbardziej bolesne, spośród wszystkich naszych żądłówek? Tak przynajmniej możemy wywnioskować z bardzo wielu popularnonaukowych serwisów, wg. których plasują się na 3 miejscu, w 4-stopniowej skali Schmidta. Przewyższają tym samym pszczołę miodną, a nawet szerszenia! O co chodzi z tą skalą, kim jest ten cały Schmidt i przede wszystkim, czy rzeczywiście tak jest, napisze pod koniec tego artykułu. Zanim jednak do tego dojdę, sprawdźmy najpierw jak wyglądają i ile gatunków żyje w naszym kraju.
Klecanki są zdecydowanie smuklejsze, niż pozostałe gatunki os. Szczególnie wąskie jest przewężenie między odwłokiem, a tułowiem i to zwraca na siebie uwagę. Poza tym, odwłok nie jest ścięty z przodu, jak ma to miejsce u osy pospolitej, czy dachowej. Pod względem ubarwienia, klecanki są oczywiście żółto-czarne, co jednak ciekawe, dość charakterystyczne są cztery, okrągłe plamki o żółtej barwie, które znajdują się w górnej części odwłoka. Pomiędzy samicami (zarówno królowymi jak i robotnicami) a samcami, występuje wyraźny dymorfizm płciowy. Objawia się on w ubarwieniu przodu głowy oraz oczu. Twarz samic jest żółto-czarna, oczy zaś mają jednolitą, czarną barwę. U samców cała przednia część głowy jest jasnożółta, oczy są natomiast po części zielonkawe, ale w odcieniu zbliżającym je do żółtej barwy.
Klecanki należą do rodziny osowatych (Vespidae), która dzieli się na trzy podrodziny: osy właściwe (Vespinae), do której zaliczają się dobrze znane osy i szerszeń, kopułki (Eumeninae), skupiające w sobie osy żyjące samotnie oraz klecanki (Polistinae). Przez długi czas w skład naszej entomofauny wchodziły trzy gatunki klecanek: Polistes dominula, Polistes nimpha oraz Polistes biglumis bimaculatus. W maju 2019 r. w Acta entomologica silesiana ukazał się jednak artykuł badaczy, którzy wykazali, że występuje u nas jeszcze jeden gatunek: Polistes albellus.