Telewizja od małego uczyła nas, że karaluchy/karaczany najłatwiej spotkać w zapuszczonych domostwach, przemykające po zaświeceniu światła gdzieś od szpary w meblu, do dziury w ścianie
Pamiętajmy jednak, że oprócz ciepłolubnych, obcych dla naszego klimatu gatunków z rzędu karaczanów, które faktycznie wykorzystują do życia siedziby ludzkie, mamy też kilka gatunków rodzimych i to całkiem przyjemnych dla oka
Nasze rodzimy karaczany - Zadomki - zasiedlają głównie pola, łąki, lasy i zarośla, unikają za to ludzkich domów, czym różnią się od swoich złowieszczych kuzynów z filmów
Nie taki więc karaczan straszny, jak go malują i warto przyjrzeć się tym stosunkowo skrytym, ciekawym owadom.
Fot. D. Dziektarz
#karaczan #zadomka #owady