#ptaki #jer Równocześnie jak w Zakątku pojawił się też jer, w środku ostatniego śnieżnego ataku zimy. Rodzynek przeganiany przez energiczne czyże i równie liczne zięby. Ale dał radę . Zbudziły się też jeże, "wypełzły" spod sterty drewna, a drugi z budki, jedzą na potęgę, muszą nadrobić zimowe straty. Cieszę się, ze tyle się wokół dzieje. Codziennie przed świtem kos siada sobie przed moim kuchennym oknem i wyśpiewuje na całe gardło, aż przez zamknięte ono słychać