Lato w pełni i nawet przy drodze, czy polnej ścieżce, można trafić na ciekawe zioła o bardzo długiej tradycji stosowania na przypadłości ciała i... ducha
Dziurawiec, jak sama nazwa wskazuje, jest dziurawy - miejsca na liściach, w których gromadzą się olejki eteryczne, wyraźnie prześwitują. Na przestrzeni wieków zwano go jednak bardzo różnie, często wiążąc te określenia z okresem kwitnienia - okolicami 24 czerwca, skąd wzięło się "ziele świętojańskie".
Przez wzgląd na czerwonawy sok niekiedy zwano go także "zajęcząkrewką", a od kształtu kwiatów - dzwonkami
Jak przytacza Fischer, lud powszechnie uważał dziurawca za ziele skuteczne przeciwko złym duchom, szczególnie przydatne w ochronie nowonarodzonych dzieci i matek w połogu. Na potwierdzenie przytacza nawet ciekawą opowieść, swego czasu krążącą po małopolskich wsiach:
Boginki (mamuny) porwały kobietę w połogu i wlokły ją przez pola. Szczęśliwie jedna z nich była kulawa i zła na towarzyszki, że te nie chciały na nią poczekać, poradziła porwanej, by chwyciła się dzwonka (dziurawca). Gdy kobiecie się to udało, mamuny momentalnie ją puściły
Dziurawiec stosowano jako remedium na różne bóle wewnętrzne, kobiece, przeciwko padaczce, a nawet... wściekliźnie. Obecnie udowodniono przeciwdepresyjne działanie ziela dziurawca, ale ze względu na potencjalnie niebezpieczne skutki uboczne, związane z reakcjami krzyżowymi z innymi substancjami, w jakie wchodzą składniki aktywne rośliny, odradza się jego samodzielne stosowanie.
Fot. D. Dziektarz
#etnolas #dziurawiec #medycynaludowa #RokBotaniki2022