Przed oknami kuchni za drogą mam widok na spore pole, które zwykle koszą raz do roku. Pewnego dnia nadszedł ten czas i wjechał wielki traktor. Nie minęło wiele czasu, a tu nagle na polu wylądował bocian. Piękny był ten wiejski obrazek, jak bociek chodził sobie koło ciągnika, podchodząc nawet bardzo blisko i zbierał smaczne kąski. Dosyć długo żerował, po czym odleciał, ale niedługo wrócił i znów zbierał łąkowe żyjatka.
#bocian biały