Powrót Mamuśki B.
Późna już jest godzina,
korytka uprzątnięte.
Pojawia się chudzina
tam z lewej, za zakrętem.
Futerko ma zmierzwione,
gdzie się podziały boczki?
Mamuśka B. nieśmiało
wiosenne stawia kroczki.
Gdzie są moje daktyle,
słonecznik, jarzębina?
Mamuśka węszy wszędzie
i martwić się zaczyna.
Licjo i Birdsie, proszę,
wyjmijcie swe zapasy,
moje maluchy głodne -
-urwisy pierwszej klasy!
Wkrótce je przyprowadzę
na ucztę doskonałą
i ręczę, że w Zakątku
radości sprawią niemało!
Inicie sessão para comentar.