Janusz Lewicki
@janusz-lewic…
34 following
34 followers
3 342
posts
18 oktobris 2023
Plamka mazurka
"Połowa grudnia niebawem, jakby nie patrzeć, koniec roku za pasem, pora więc też na pewne kalendarzowe podsumowania. Nie dało się na przykład nie zauważyć, po liczbie odwołań i cytatów, że jedną z moich ulubionych książek są Ptaki krajowe Władysława Taczanowskiego. Winien więc wszystkim jestem krótkie uzasadnienie, dlaczego… Po pierwsze, dzięki tej książce posiadłem podstawową wiedzę na temat gatunków ptaków u nas bytujących w drugiej połowie XIX wieku.Po drugie, zafascynowały mnie, wymieniane w niej obszernie, ówczesne nazwy ptaków, które już dawno odleciały w mrok historii. Zapewne po ojcu mam taką żyłkę tropiciela historii… Jestem ciekaw, czy ktoś odgadnie co to za ptaki: bargiel, burka, dziupnik, gżegżółka, kaniuk, czy też przyziemek. By nie trzymać wszystkich w niepewności, na wszelki wypadek podpowiem, że są to, w wyżej wymienionej kolejności: kowalik, krzyżówka, siniak, kukułka, myszołów i świstunka leśna.
Bardzo mi się podoba także stara, stosowana przez Taczanowskiego, pisownia. Czyż taki na przykład puchacz nie zyskuje na atrakcyjności, gdy jest pisany jako „puhacz”? A czy żuraw nie jest jakby bardziej w istocie swej pełny, gdy domyka go zamknięte „ó” w pisowni „żóraw”?
A jaka opowieść kryje się za tym, że na mazurka wołano dawniej „żydek”? Nosił on wówczas w różnych regionach ziem polskich inne nazwy. Bywał nazywany „łuszczakiem mazurkiem”, „wróblem mazurkiem”, „łuszczakiem wróblem polnym”, „marcinkiem” i właśnie „żydkiem”. O mazurku Władysław Taczanowski tak pisał: „Obyczaje mazurka podobne są w ogóle do wróblich, lecz właśnie ścisłe to stowarzyszanie się i oddalanie na lato w lasy opodal od zabudowań odróżnia je charakterystycznie obyczajowo. Żywią się w ogóle tak samo jak tamte, owadami w lecie, a ziarnem w zimie, w tym ostatnim razie więcej szukają pożywienia na dzikich polnych ziołach niż w ziarnach zbożowych. Głos wydają cieńszy, dźwiękliwszy i nie tak nieprzyjemny, jak wróbli, chociaż dosyć podobny”.
Mazurki były też w osobliwy sposób doceniane: „Mięso ich jest delikatniejsze, niż wróbli; łatwiej się dają łapać na siatki, ale na sidła włóśniane równie są ostrożne”.
Fragment książki Marka Pióro pt. "Kalendarz ptaków. Opowieści o ptasim życiu i zwyczajach na cały rok"
Fot. Robert Bałdyga; mazurek
Tulkot
0 likes
↻ 0