Janusz Lewicki
@janusz-lewic…
34 following
34 followers
3 342
posts
22 rujna 2023
Lasy Państwowe
„Spotkaliśmy ją podczas spaceru. Leżała taka porzucona w trawie. Musieliśmy ją zabrać, inaczej by nie przeżyła. Na pewno stałaby jej się krzywda".
To słowa, które późną wiosną i wczesnym latem bardzo często słyszą leśnicy, weterynarze i pracownicy ośrodków zajmujących się pomocą dzikiej zwierzynie. To do nich najczęściej trafiają setki przyniesionych młodych saren, zajęcy, ptasich podlotów i innych zwierząt. .
Jednak czy każde z tych młodych i nieporadnych zwierząt potrzebuje naszej „pomocy"?
Nic bardziej mylnego.
Dzikie zwierzęta w zadziwiający sposób ułatwiają przetrwanie sobie i swojemu potomstwu. I tak np. te często według nas-ludzi - potrzebujące pomocy sarny to specjaliści w dziedzinie ochrony swojego potomstwa. Zaraz po urodzeniu sarnia mama „porzuca" młode. Jeśli urodziła więcej niż 1 koźlę, to rodzeństwo potrafi być oddalone od siebie nawet o pół kilometra! To oraz fakt, że maluchy nie wydzielają zapachu, zwiększają ich szanse na przeżycie. Sarniej mamy nie widzimy w pobliżu maluchów, ale możemy być pewni, że jest w pobliżu. Potomstwo odwiedza jedynie 2 razy dziennie - w porze karmienia - aby nie przekazać swojego zapachu, który jest doskonale znany drapieżnikom. Jeśli któremuś malcowi coś będzie zagrażać, matka z pewnością mu pomoże.
Podobny schemat zachowania bezpieczeństwa mają zajęczyce, które odwiedzają swoje maluchy najczęściej pod osłoną porannej szarówki i wieczornego zmierzchu.
Zdecydowanie częściej niż na młode sarny możemy natknąć się na podloty-młode ptaki. I jeśli znajdziemy takie pisklę w mieście, pod drzewem to możemy młodego ptaka wsadzić z powrotem do gniazda. Jeśli zauważymy, że gniazdo spadło z drzewa, jest uszkodzone, bądź jeśli ptak jest wyraźnie ranny, to wtedy pisklaka powinniśmy zabrać i przekazać pod profesjonalną opiekę.
Nieco inaczej postępujemy z ptakami znalezionymi w lesie, na łące bądź polu. Jeśli nie są ranne, powinny zostać tam, gdzie je znaleźliśmy.
Warto również pamiętać, że młode pustułki, kawki i sroki, które często możemy spotkać w miastach, bardzo często przesiadują poza gniazdem, na gałęziach drzew i krzewów. Jeśli taki malec nie jest wyraźnie ranny, to pozostawiamy go, żeby sam sobie radził i nauczył się życia.
Apelujemy do wszystkich-zanim w odruchu serca, będziecie chcieli wziąć bezbronnego malucha, dobrze się zastanówcie. Oceńcie, czy zwierzę jest poturbowane, bądź ranne. Jeśli nie, zostawmy je tam, gdzie jest.
#MojaMamaJestWpobliżu #niezabierajmnie
0 likes
↻ 0