Janusz Lewicki
@janusz-lewic…
34 following
34 followers
3 342
posts
18 septembra 2023
Sikora żydóweczka
31 marca 2017
„Śpiew sikory modrej szybkim, trelującym tempem wyraźnie różni się od rytmicznie skandowanych, krótkich motywów, z których składa się śpiew pozostałych sikor”. Po zdaniu zaczerpanym z „Z lornetką wśród ptaków” myślę, że teraz już po samym „trelującym tempie” rozpoznamy modraszkę od pozostałych sikor…
A tak bardziej serio, zmienię nieco sposób podawania ptasiego śpiewu. Zamiast, zapewne powodujących małe zamieszanie, kilku opisów, podam jeden, ten który wyda mi się najbardziej czytelny. Będę też starał się linkować danego gatunku głos. Aby wprowadzić nieco ożywienia postaram się dodać jakąś ciekawostkę.
Wracając do dzisiejszego, to tematu chcę Wam powiedzieć, że śpiewająca modraszka brzmi tak. Według opisu profesora Jana Sokołowskiego pochodzącego z „Ptaków ziem polskich” sprawa wygląda tak:
„Sikory modre obserwujemy najczęściej w jesieni i w zimie, kiedy rodzinami lub w większych stadkach uwijają się po drzewach. Łączą się także z innymi gatunkami sikor i wabią co chwila głosem „sit sit”, który – jak wiemy – spełnia rolę dzwoneczka i właściwy jest wszystkim gatunkom podążającym za sikorami. Poza tym sikora modra odzywa się wieloma innymi głosami. W ogóle jest dość głośna i czujna a skoro spostrzeże coś podejrzanego, jako pierwsza ostrzega całe stadko. Najczęściej woła „citeretete” albo „citit tetete”. Przerażenie wyraża „ciszteretet”, a zadowolenie „tgi tgi circircir cihihihi”. Śpiew składa się z tych samych tonów powiązanych w szereg, w którym szczególnie często powtarza się „tgi tgi”.
Tytuł postu pochodzi ze wspomnianej książki Sokołowskiego. Nie ukrywam, że ta nazwa, zapewne regionalna, dość mocno mnie zaintrygowała. Bardzo chciałbym dowiedzieć się gdzie ona pokutowała, jaka była jej geneza. Nie jest to pierwsza nazwa wiążąca ptaka z narodowością żydowską. Władysław Taczanowski, wśród wielu innych nazw, określa mazurka żydkiem. Też nie wiem dlaczego. Niedawno wspominałem na blogu, że tu i ówdzie nazywano dudka żydowską kukułką. Tu uzasadnienia można by było doszukiwać się w głosie ptaka. „Udu-dud” da się łatwo interpretować jako „jud-jud-jud”. Można też, jak zasugerował mi na Facebooku Łukasz, porównywać barwy upierzenia ptaka z tałesem.
Jednak bez względu na to czy uda mi się odnaleźć odpowiedzi na pytania, powiem Wam jedno. Ptaki zawsze będą inspirowały do wielu tematów. Do, zdawałoby się bezsensownych, poszukiwań również.
***
Źródło: Jan Sokołowski „Ptaki ziem polskich”, Warszawa 1972, Państwowe Wydawnictwo Naukowe
0 likes
↻ 0