Na dzień dzisiejszy (1 listopada) liście wciąż leżą, już pojawiły się pierwsze przymrozki. Przechodząc do sedna sprawy: boję się, że sytuacja sprzed roku się powtórzy, toteż mam do Was pytanie - czy moje obawy są uzasadnione? A jeśli tak: macie pomysł jak temu zapobiec?
Na dzień dzisiejszy (1 listopada) liście wciąż leżą, już pojawiły się pierwsze przymrozki. Przechodząc do sedna sprawy: boję się, że sytuacja sprzed roku się powtórzy, toteż mam do Was pytanie - czy moje obawy są uzasadnione? A jeśli tak: macie pomysł jak temu zapobiec?