Z karmnika Zdzisława, który udostępnił swój filmik na youtube https://www.youtube.com/watch?v=YJyx2hsfpuk oraz opis Zdzisława pod filmikiem: W naszym Zakątku mamy okazję obserwować sikorki, jak przylatują do korytek, łapią ziarenko słonecznika i szybko odlatują. Karmnik traktują jako miejsce niebezpieczne. Stąd ich krótki tam pobyt. Szukają bardziej bezpiecznego miejsca, gdzie w spokoju mogą zająć się zdobytym ziarenkiem. Odlatują czasem na kilka metrów, a niekiedy nawet na odległość przekraczającą pięćdziesiąt. Wiem to z obserwacji sikorek w moim Lasku Bródnowskim. Sikorka siada na bezpiecznej gałęzi i zaczyna ucztę. A jak to robi mam możliwość to obserwować na moim balkonie na ósmym piętrze. Tu sikorka nie ma gdzie bezpiecznie odlecieć. Siada więc na obrzeżu karmnika lub barierce balkonu. Ziarenko bierze między pazurki i dziobkiem je obrabia. Pozbawia cienkiej łuskwinki i po kawałeczku zajada. Jeśli nie jest niepokojona, bierze następne ziarenko i czynność powtarza. I tak trzy do pięciu razy. Najedzona odlatuje. Inaczej postępują odwiedzające mój karmnik sporym stadkiem wróble. One biorą ziarenko w dziobek i na miejscu, obracając ziarnem w dziobie, sobie skutecznie radzą. Przy tej czynności sporo ziaren rozsypują, zostawiając niezły bałagan. Porządki po wróblach robią pojedyncze gołębie, które nie mogąc skorzystać z karmnika, gdyż jest dla nich niedostępny, zadowalają się tym, co porozsypują wróble.
Zaloguj się, aby skomentować.