Folosim cookie-uri și tehnologii similare pentru a menține Wildlife Pulse sigur și funcțional și — cu consimțământul dvs. — pentru a reține preferințe precum tema de afișare. Cookie-urile esențiale funcționează fără consimțământ. Aflați mai multe în politica noastră de cookie-uri.
Setări cookie-uri
Alegeți ce categorii de cookie-uri și stocare permiteți. Cookie-urile esențiale sunt necesare pentru serviciu și nu pot fi dezactivate.
Esențiale
Întotdeauna activ
Sesiune de autentificare, protecție CSRF, securitate și limba interfeței reținută.
Preferințe
Reține tema de afișare (deschis/închis) în browser.
Analitică
Statistici de vizite și măsurarea utilizării (Google Analytics), doar cu consimțământul dvs.
Marku,,,,,w moich wierzeniach utrata bliskiej i najdroższej nam osoby nigdy nie następuje,,,dusza w postaci energii wciąż jest blisko Rozumiem co czujesz i jak teraz się czujesz,,,,nie Ty jeden Marku kochałeś kochasz i nadal będziesz kochać,,,,,ja też kiedyś kogoś tak bardzo kochałam i nie mogłam pogodzić się z utratą bliskiej mi osoby.Swiadomość ,że mogę nadal ją kochać pomimo nieobecności fizycznej sprawiła,,że jest mi lżej i dlatego,, więzi mojej nikt nie zerwie z tą osobą nawet śmierć.Jezeli zechcesz kiedyś ze mną o tym porozmawiać to ja chętnie,,,,🌷
Witaj Agnieszko!🤗 W większości, jeśli nie we wszystkich religiach, tak postrzega się duszę/energię osób, które odeszły. Wierzy się, że są ciągle przy nas obecne, lub mają się wyśmienicie po Tamtej Stronie. Niezależnie od stopnia wspaniałości tej dobrej nowiny, osoby, które zostają tutaj, swoje wycierpieć muszą.😌 Trudno jest pogodzić się z nową rzeczywistością, w której brak jest fizycznej obecności osoby, która zawsze była, która wypelniała całe nasze życie, była inspiracją, motywacją, a czasem i utrapieniem. Ale była - do popatrzenia, do porozmawiania, do przytulenia, do sprzeczki, do tych ciepłych myśli, że jest do kogo wracać po całym dniu... A teraz? Teraz pozostaje jedynie wiara z nadzieją, że kochana osoba jest blisko duchem, czystymi myślami, że nas wspiera, że nie chce byśmy cierpieli... Czy to wszystkim pomaga? Nie wiem, ale nie mnie. Pełna zgoda co do ciągu dalszego naszych gorących uczuć. Na nowo rozbudzona miłość, ponowne przeżywanie wspólnych lat, od chwili przypadkowego spotkania, do ostatniej sekundy krótkiego życia małżonki, wspomnienie ostatnich wyznań przed pożegnaniem, sprawiają że faktycznie jest mi lżej. Co będzie dalej? Nie wiem, ale liczę na to, że będzie dobrze. Chcę, by było dobrze. Dziękuję za Twój komentarz, słowa wparcia, podzielenie się fragmentem własnych, trudnych przeżyć, a także gotowość do rozmowy.💐
Pozdrawiam serdecznie.🤗
Marku, nie było mnie trochę, ale nie tego spodziewałam się usłyszeć w Twoim liście, przyjmij wrazy głębokiego współczucia, dużo sił do zmagania sie z tym przeogromnym bólem. Trzymajcie się mocno.
Witaj Bożeno! Dziękuję za wyrazy współczucia i życzenia. Ten wpis powstał 25 sierpnia, gdy do domu przywiozłem urnę z prochami żony i wszystko, co mogłem dla niej zrobić, to zapalić świeczkę.😌 Ukochana wydała ostatnie tchnienie w piękny sobotni poranek, 19 sierpnia. Od tamtej pory każdego dnia ją opłakuję, a od pochówku każdego dnia odwiedzam jej grób. Ale też trzymamy się i próbujemy żyć normalnie, na ile to możliwe. Pozdrawiam ciepło.🤗
Marku, napiszę że nie jesteś sam, Twoja Małżonka jest w Twym sercu i pozostanie tam na zawsze. Tam gdzie Ona jest, my wszyscy kiedyś się spotkamy, głęboko wierzę że przyjdzie taki moment wiecznego szczęścia dla nas wszystkich gdy już będziemy tam. Teraz jednak trzeba zakasać rękawy i żyć z poczuciem że Ona chciałaby żebyś był nadal szczęśliwy. Mimo, że namacalne Jej nie ma, to Ona z góry patrzy na Ciebie i w wielu momentach jest przy Tobie tak blisko, jak zawsze. Wielokrotnie poczujesz Ją przy sobie, bo Ona będzie z Tobą, bo także czuje się szczęśliwa być z Tobą. Trzymaj się i głowa do góry
Dziękuję Krzysztof! Dziękuję za komentarz i słowa pocieszenia w nim zawarte. Trzymamy się, bo nie ma innego wyjścia. Bieżące zadania trzeba realizować. Szanse na to, że zrobią się same, są mizerne. Gorzej z głową do góry, bo trudno pogodzić się z faktami, jeśli w perzynę obraca się trzydziestoletni związek, w połowie wspólnej drogi.😌 Spory jej odcinek muszę przejść sam, by w końcu zaznać ukojenia, a pewnie także szczęścia, które - wiemy wszyscy - pod różnymi postaciami spotkać można. Pozdrawiam ciepło.🙂
Marku nie potrafię w tym momencie nic więcej napisać. Bardzo Ci współczuję … Dużo siły dla Ciebie i Waszego Syna.
Straciłam Tatę w wieku 10 lat, Mamę gdy miałam 17, znany mi jest ten okropny ból.
Marek... tak dawno nie było Cię w tym miejscu i kiedy wreszcie zobaczyłam Twój post ucieszyłam się, że przeczytam kolejne wspaniałe opowiadanie o ptakach, Twoim ogrodzie, Twoich wspomnieniach rodzinnych stron...
A teraz, zamiast komentarza muszę zmierzyć się z tą najsmutniejszą wiadomością, jaką człowiek może sobie wyobrazić...
Bardzo, bardzo Ci współczuję...
Wiem co przeżywasz, chociaż nie... nie wiem, bo każdy musi zmierzyć się z tym sam...
Ale wiedz, że jesteśmy z Tobą i Twoim Synem. I trzymaj się...
To bardzo boli i minie na pewno wiele czasu zanim odzyskasz równowagę i radość życia... Ale tak będzie, tak musi być...
@dorota-zalewskaDorota Zalewska@dorota-zalewska18 following18 followers103 postsView profile Hej Dorota! Teraz wiesz, dlaczego napisałem w jednym z komentarzy pod Twoim artykułem, że priorytety nigdy nie były tak ważne. Z kolei ja wiem, że Ty wiesz, co w tej chwili przeżywam. Nie zapomniałem o wykasowanych postach podczas pamiętnej nocy zwierzeń. Współczuję.
Trzymamy się tutaj. Są zadania do wykonania i nie zasypiam gruszek w popiele. Robię co trzeba tęskniąc, cierpiąc i opłakując.
Dziękuję za słowa wsparcia. Od Ciebie, mają szczególną wagę. Też się trzymaj.
@marekMMarek@marek12 following12 followers11 postsView profile Dużo chciałoby się napisać o żalu, tęsknocie, wspomnieniach, wreszcie o niesprawiedliwości losu... ale to nie to miejsce...
Dziękuję Ci również za Twe słowa i cóż mogę dodać... trzymajcie się i bądźcie dla siebie wsparciem w tych trudnych chwilach.
Słowa wydają się niewystarczające, aby wyrazić smutek, jaki czuję z powodu śmierci Twojej Ukochanej Żony.
Mam nadzieję, że mimo przeszywającego serce bólu, Poradzisz sobie z tą trudną sytuacją. Składam głębokie wyrazy współczucia Twojej Rodzinie. Przyjmij moje szczere kondolencje Marku
@beata-trochaBeata Trocha@beata-trocha52 following52 followers13 099 postsView profile Witaj Beata! Dziękuję za słowa współczucia i otuchy. Rzeczywiście trudno wyrazić słowami ból, jaki odczuwam po utracie Kobiety, z którą spędziłem większą część życia. Małżonka pozostawiła sporo zadań do wykończenia, więc nie pozostaje nic innego, jak w cierpieniu i tęsknocie popychać sprawy do przodu.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
@barbara-obminskaBarbara Obmińska@barbara-obminska37 following37 followers1 327 postsView profile Witaj Barbara! Dziękuję za słowa współczucia. Mam nadzieję, że będzie tak jak napisałaś, ale liczę na to, że syn nie będzie zanadto wyrywny do tego oczekiwanego spotkania po Drugiej Stronie.
Pozdrawiam ciepło.
Marku... wybacz, ale nie potrafię w tym momencie nic napisać, oprócz tych słów- płaczę.... płaczę. I przez łzy czytam kolejny raz Twoje pożegnanie z Najdroższą Ci Osobą... I czuję obok głębokiego żalu i rozpaczy Twoją siłę. Dużo sił Marku... dla Ciebie i Twojego Syna...
@jowitaJowita@jowita37 following37 followers1 800 postsView profile Hej Jowita! Dziękuję, że miałem z kim popłakać... Ty, jako osoba zajmująca się poezją i malarstwem, jesteś szczególnie wrażliwa i potrafisz wczuć się w cierpienie, tęsknotę i niewyobrażalną pustkę po kimś bardzo ważnym, kto wypełniał całe nasze życie. Żona była wymagająca, więc siły musiałem gromadzić i dostosowywać do okoliczności. Teraz będzie prawdziwa próba i nie zamierzam zarzucić rutyny dopracowanej przez lata wspólnej drogi.
Dziękuję za wsparcie i serdecznie pozdrawiam.
Marek. Nie napiszę nic więcej, bo wiele już napisałam wcześniej.
Może jedynie napiszę listę życzeń osieroconych małżonków .
1. Chciałabym, aby moja żona nie umarła. Chciałabym ją mieć z powrotem.
2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojej żony. Moja żona istniała i była dla mnie bardzo ważna.
3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o mojej żonie chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć jej jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o niej, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.
4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mojej żony usuwając jej zdjęcia, pamiątki.
5. Bycie małżonkiem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.
6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutny. Mogę płakać, lecz chciałbym, byś pozwolił mi mówić o mojej żonie; to mój ulubiony temat.
7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że jej śmierć boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.
8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiał z powodu śmierci mojego żony, aż do ostatniego dnia mego życia.
9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczony. Zawsze będę za nią tęsknił i będę pełen żalu, że już nie żyje.
10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWYM”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.
11. Nie chciałbym byś traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałbym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.
12. Chciałbym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.
13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałbym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojej żony.
14. Chciałbym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cichy i wycofany, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.
15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałbym wiedzieć, że daję sobie radę z godziny po godzinie.
16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać, że pamiętasz.
17. Nie mów: jesteś jeszcze młody, życie przed Tobą. Być może będzie dane mi się cieszyć nim jeszcze, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I nikt mi jej nie zastąpi.
18. Najważniejsze: Wspomnij czasem o niej. Nie udawaj, że nie istniała. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie
@iwona5Iwona5@iwona529 following29 followers33 postsView profile Hej Iwona! Tak, to prawda - wiele napisałaś i bardzo mi pomogłaś stanąć twarzą w twarz z nieszczęściem. Nie cierpię mniej, nie tęsknię słabiej, nie przeżywam rozpaczy w mniejszym stopniu, ale wiem co może mnie jeszcze czekać.
Listę życzeń przeczytałem kilka razy. Jest rozbudowana, zawiera wiele punktów i zdecydowanie była tworzona przez osoby, które w różny sposób postrzegają i przeżywają śmierć małżonka. Nie wszystkie życzenia wyszłyby z moich ust, ale pod wieloma z nich podpisuję się bez szemrania.
Z serca dziękuję Ci za wsparcie i zrozumienie.
Pozdrawiam ciepło.
@marekMMarek@marek12 following12 followers11 postsView profile Hej Marek, bo w pierwotnej/oryginalnej wersji, której źródło podałam wyżej, została napisana dla osieroconych rodziców /tj. po stracie dziecka/ . Jednak strata każdej bliskiej osoby, zawsze jest naszym osieroceniem. Dużo siły Marku i dbaj o siebie.
@licjaLicja@licja20 following20 followers268 postsView profile Hej Licja! Są takie sytuacje, w których nic nie trzeba pisać, mówić. Wystarczy usiąść i pomilczeć wspólnie. Dziękuję za Twoją obecność i życzenia, także w imieniu syna. Pozdrawiam ciepło.
Marku , bardzo przykre stracic bardzo bliska osobe ,wiem cos na ten temat bo ja męza straciłam ponad 30 lat temu corka miała wtedy 2,5 roczku , wiem co czujesz bardzo mi przykro Mareczku widac ze zdjecia ze byliscie bardzo kochajac sie rodzinka ,tak jak Licja pisze Duzo sił dla Ciebie i synka ,wiesz co mi dodawalo sił po stracie męza dziecie kochane moje jedyne to mi dalo sile do zycia , a potem juz sobie nie ułozyłam z drugim bo ten był jedyny ,pierwsze moje takie wyznanie na stronce ,pozdrawiam serdecznie -trzymaj sie Mareczku
@basiakowalska123BasiaKowalska123@basiakowalska12320 following20 followers3 postsView profile Masz rację Teresa. Utrata najbliższej osoby jest przykra i bardzo bolesna. Choć od pewnego czasu spodziewałem się najgorszego, to nie zdołałem przygotować się na ostateczne rozstrzygnięcie. Wiedziałem, że ciężko mi będzie przyjąć odejście żony, ale nieskończony bezmiar tęsknoty i cierpienia, które teraz przeżywam, były poza moją wyobraźnią. Małżonka nie pozwalała mi się obijać w domu i pozostawiła mnie z wieloma zadaniami. Mam co robić i mam dla kogo żyć, więc będę się trzymał, muszę się trzymać.
O Twoim życiu wiem sporo od Ciebie samej z czatu, więc zapadło mi w pamięć nieszczęście, które Ciebie spotkało, gdy byłaś młodziutką mamą z małą córeczką. Pewnie już pogodziłaś się z losem, ale i tak przyjmij szczere wyrazy współczucia.
Nasze zdjęcie ślubne pochodzi sprzed prawie 20 lat. Żona zawsze była dla mnie najpiękniejszą kobietą na świecie. Specjalnie dla Ciebie zamieszczam nasze wspólne zdjęcie, które zostało wykonane 23.06.2019 r. w szczecińskiej Różance. 10 dni później dowiedzieliśmy się, że z małżonką nie jest dobrze...
Dziękuję za słowa wsparcia i serdecznie pozdrawiam.
@marekMMarek@marek12 following12 followers11 postsView profile Marku ,bardzo Ci dziękuje , coś Ci napisze od Siebie ja nie byłam przygotowana na śmierć małzonka ,a Ty jednak wiedziałeś i powoli sie jednak żegnałes a ja nawet nie zdążyłam sie pożegnać Marku ,i tu mnie najbardziej boli ze nie mogłam i nie byłam przygotowana ,ze tak mlodo ze tak za szybko na smierc mlodego faceta a mojego męza ,ja dalam rade i ty dasz ,tylko musisz chcieć ,moja motywacja była CORKA a ty masz syna , dziekuje za zdjecie i piękną zone miałeś , pozdrawiam i trzymaj sie ,i mocno Cie wspieram
Marku, żadne słowo nie jest w stanie dzisiaj Cię pocieszyć, gdyż rozłąka z Ukochaną jest ogromnym bólem... "na razie, bo wierzę, że jeszcze zobaczymy się kiedyś, gdzieś…" Życzę wam, by tak się stało, byście się złączyli kiedyś już na zawsze...
@magdalena-lipiecMagdalena Lipiec@magdalena-lipiec20 following20 followers597 postsView profile Hej Magda! Z serca dziękuję za Twoje piękne życzenia. Oby się spełniły. Zawsze powtarzałem, że szczęściu trzeba dopomóc, ale tutaj jestem bezsilny. Masz całkowitą rację, na razie nic nie jest w stanie mnie pocieszyć, a cierpienie trudno znieść. Ciągle powracają myśli rozpoczynające się od "już nigdy więcej", lub dopadają refleksje, że coś robię sam, bez małżonki, pierwszy raz od 30 lat...
Pozdrawiam ciepło.
@marekMMarek@marek12 following12 followers11 postsView profile Marku, nie jesteś sam. "Miłość nigdy nie ustaje" (1 Kor 13). Ta głęboka więź, która łączyła Cię z małżonką przez 30 lat, istnieje nadal, miłość nadal łączy was, obecnie na innym poziomie, w sposób duchowy. Dlatego napisałam na początku, że nie jesteś sam, bo nosisz ją w sercu, zaś ona jest przy Tobie, choć nieobecna fizycznie. Możesz "dotknąć " ją myślą, co z pewnością czynisz już i być nadal zjednoczony z nią duchowo, aż kiedyś się spotkacie i doświadczycie pełni waszej Miłości Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie.🤗
Straciłam Tatę w wieku 10 lat, Mamę gdy miałam 17, znany mi jest ten okropny ból.
A teraz, zamiast komentarza muszę zmierzyć się z tą najsmutniejszą wiadomością, jaką człowiek może sobie wyobrazić...
Bardzo, bardzo Ci współczuję...
Wiem co przeżywasz, chociaż nie... nie wiem, bo każdy musi zmierzyć się z tym sam...
Ale wiedz, że jesteśmy z Tobą i Twoim Synem. I trzymaj się...
To bardzo boli i minie na pewno wiele czasu zanim odzyskasz równowagę i radość życia... Ale tak będzie, tak musi być...
Trzymamy się tutaj. Są zadania do wykonania i nie zasypiam gruszek w popiele. Robię co trzeba tęskniąc, cierpiąc i opłakując.
Dziękuję za słowa wsparcia. Od Ciebie, mają szczególną wagę. Też się trzymaj.
Dziękuję Ci również za Twe słowa i cóż mogę dodać... trzymajcie się i bądźcie dla siebie wsparciem w tych trudnych chwilach.
Mam nadzieję, że mimo przeszywającego serce bólu, Poradzisz sobie z tą trudną sytuacją. Składam głębokie wyrazy współczucia Twojej Rodzinie. Przyjmij moje szczere kondolencje Marku
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam ciepło.
Dziękuję za wsparcie i serdecznie pozdrawiam.
Może jedynie napiszę listę życzeń osieroconych małżonków .
1. Chciałabym, aby moja żona nie umarła. Chciałabym ją mieć z powrotem.
2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojej żony. Moja żona istniała i była dla mnie bardzo ważna.
3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o mojej żonie chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć jej jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o niej, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.
4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mojej żony usuwając jej zdjęcia, pamiątki.
5. Bycie małżonkiem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.
6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutny. Mogę płakać, lecz chciałbym, byś pozwolił mi mówić o mojej żonie; to mój ulubiony temat.
7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że jej śmierć boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.
8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiał z powodu śmierci mojego żony, aż do ostatniego dnia mego życia.
9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczony. Zawsze będę za nią tęsknił i będę pełen żalu, że już nie żyje.
10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWYM”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.
11. Nie chciałbym byś traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałbym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.
12. Chciałbym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.
13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałbym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojej żony.
14. Chciałbym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cichy i wycofany, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.
15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałbym wiedzieć, że daję sobie radę z godziny po godzinie.
16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać, że pamiętasz.
17. Nie mów: jesteś jeszcze młody, życie przed Tobą. Być może będzie dane mi się cieszyć nim jeszcze, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I nikt mi jej nie zastąpi.
18. Najważniejsze: Wspomnij czasem o niej. Nie udawaj, że nie istniała. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie
Źródło :Dlaczego /trochę przerobione przeze mnie/
Listę życzeń przeczytałem kilka razy. Jest rozbudowana, zawiera wiele punktów i zdecydowanie była tworzona przez osoby, które w różny sposób postrzegają i przeżywają śmierć małżonka. Nie wszystkie życzenia wyszłyby z moich ust, ale pod wieloma z nich podpisuję się bez szemrania.
Z serca dziękuję Ci za wsparcie i zrozumienie.
Pozdrawiam ciepło.
O Twoim życiu wiem sporo od Ciebie samej z czatu, więc zapadło mi w pamięć nieszczęście, które Ciebie spotkało, gdy byłaś młodziutką mamą z małą córeczką. Pewnie już pogodziłaś się z losem, ale i tak przyjmij szczere wyrazy współczucia.
Nasze zdjęcie ślubne pochodzi sprzed prawie 20 lat. Żona zawsze była dla mnie najpiękniejszą kobietą na świecie. Specjalnie dla Ciebie zamieszczam nasze wspólne zdjęcie, które zostało wykonane 23.06.2019 r. w szczecińskiej Różance. 10 dni później dowiedzieliśmy się, że z małżonką nie jest dobrze...
Dziękuję za słowa wsparcia i serdecznie pozdrawiam.
Pozdrawiam ciepło.