We use cookies and similar technologies to keep Wildlife Pulse secure and working properly, and — with your consent — to remember preferences such as display theme. Essential cookies run without consent. Learn more in our Cookie Policy.
Cookie settings
Choose which cookie and storage categories you allow. Essential cookies are required for the service and cannot be disabled.
Necessary
Always on
Login session, CSRF protection, security, and remembered interface language.
Preferences
Remember display theme (light/dark) in your browser.
Analytics
Visit statistics and usage measurement (Google Analytics), only with your consent.
Jest wiele powodów, aby na co dzień pić napój z tego czerwonego warzywa. Co prawda właściwości soku z buraka zostały odkryte dopiero w XIX wieku, ale od tego czasu zaczął częściej gościć w kuchni. Powstaje z surowej lub kiszonej jarzyny, a jego smak jest dość specyficzny. Można go jednak zneutralizować poprzez dodanie np. jabłka, imbiru czy pomarańczy. Z pewnością jednak ze względu na składniki, które się w nim znajdują, warto zadbać o to, aby znalazł się w codziennej diecie. Na co pomaga sok z buraka?
Sok z buraków na większą wydolność i wytrzymałość
Dzięki bogactwu witamin i minerałów sok z buraków wpływać może na poprawę wydolności i wytrzymałości organizmu. Związane jest to z wysoką zawartością azotanów w burakach, a spożycie z nich soku skutkuje wzrostem stężenia azotynów oraz tlenku azotu (NO). Podczas badań wykazano, że zarówno regularne, czyli trwające od 3 do 15 dni, jak i doraźne (na 2–3 godziny przed wysiłkiem fizycznym) spożywanie soku z buraka poprawia zdolność wysiłkową. Dlatego produkt ten zalecany jest często sportowcom, którzy szukają różnych sposobów, aby poprawić swoje wyniki. Jednak to nie jedyna zaleta tego napoju. Na co pomaga sok z buraka w codziennej diecie?
Sok z buraka na serce i ciśnienie
Poleca się go jako wsparcie pracy układu sercowo-naczyniowego. Na co sok z buraków konkretnie działa? Przede wszystkim bierze udział w procesie obniżania poziomu cholesterolu we krwi. To z kolei pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienie miażdżycy, zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu. Ze względu na obecne w soku z buraka naturalne azotany może okazać się on pomocny w obniżeniu ciśnienia skurczowego i rozkurczowego. Dlatego osoby z nadciśnieniem powinni wprowadzić go do swojego codziennego menu.
Sok z buraków na odchudzanie i na kaca
Po napój z czerwonego warzywa warto też sięgać podczas odchudzania, ponieważ może poprawiać przemianę materii i pomagać oczyszczać organizm ze szkodliwych substancji, które powstają podczas procesów metabolicznych. Sok z buraków wspiera usuwanie metali ciężkich, mocznika i drobnoustrojów. A przy tym jest produktem niskokalorycznym – w 100 ml znajdują się zaledwie 34 kcal. Natomiast dzięki obecności błonnika pokarmowego, który pęcznieje w żołądku i zapewnia organizmowi uczucie sytości, można ograniczyć ochotę na kaloryczne przekąski.
Napój warzywny może więc pomóc zredukować tkankę tłuszczową. Warto dodać, że jeśli ktoś przy tym trenuje, to większą dawkę energii zapewni mu także sok z buraków. Na co jeszcze pomaga? W przypadku kaca pozwoli na uzupełnienie niedoboru witamin i minerałów wypłukanych z organizmu przez alkohol i usunięcie szkodliwych toksyn.
Sok z buraka na odporność
Warto go spożywać profilaktycznie, aby wspomóc odporność. Na co pomaga sok z buraka w czasie infekcji? Oprócz tego, że może złagodzić ich przebieg, to z uwagi na działanie wykrztuśne polecany jest także na kaszel.
Wykazuje ponadto właściwości antyoksydacyjne, czyli naturalną zdolność do neutralizowania szkodliwego działania wszystkich metabolicznych procesów, jakie zachodzą w organizmie. W napoju warzywnym znajdują się betalainy, które odpowiadają za intensywny kolor buraka i to one są uważane za „zabójców” wolnych rodników. Oprócz tego wspomniane składniki wykazują właściwości antynowotworowe wobec pewnych linii komórek rakowych.
Sok z buraków dla kobiet w ciąży
Ze względu na bogactwo kwasu foliowego w szczególności polecany jest kobietom w ciąży. Poza tym, że sok z buraków wspomaga procesy krwiotwórcze, to dostarcza sporej dawki kwasu foliowego. Jest to o tyle ważne, że związek ten wpływa na prawidłowy rozwój układu nerwowego dziecka.
Sok z buraków surowych lub kiszonych
Ten warzywny napój można przygotować na oba sposoby i w każdej postaci ma wiele cennych właściwości odżywczych. Dzięki nim może wspierać trawienie, łagodzić objawy rozstroju żołądka czy wspierać proces obniżania ilości glukozy we krwi,. Warto pamiętać o tym, że sok z buraków pomaga w funkcjonowaniu organizmu dlatego warto uzupełnić o niego codzienną dietę.
Na jesieni rusza sezon grzewczy. Kaloryfery wysuszają powietrze, a co za tym idzie równie gardła. W konsekwencji pojawia się chrypka, pieczenie, ból a nawet ból. Jak temu zaradzić?
Sezon grzewczy zdecydowanie nie służy naszym śluzówkom. Czy to w domu, pracy czy w szkole – ogrzewanie powoduje, iż spada poziom wilgotności powietrza w pomieszczeniach, w których przebywamy (do 10-20%). Suche powietrze mocno podrażnia i uszkadza błonę śluzową, która wyściela nie tylko gardło i nos, ale również pokrywa oko. Znaczne wysuszenie błony śluzowej jamy ustnej prowadzić może do: pieczenia, drapania czy łaskotania w gardle, chrypki i kaszlu, trudności w przełykaniu, a nawet do bólu. Jest to także niekomfortowa sytuacja dla alergików. Ogrzewanie kaloryferami powietrza prowadzi do cyrkulacji kurzu, pyłków i roztoczy, które bezkarnie fruwają po całym domu. Osobom, które są uczulone na te alergeny, doskwierać może wówczas katar, kichanie czy łzawienie.
Jak dbać o wilgotne powietrze i o nasze gardła?
Wietrzymy mieszkanie – przynajmniej raz dziennie.
Najlepiej otworzyć jednocześnie okna we wszystkich pomieszczeniach, na 5 do 8 minut.
Mieszkanie wietrzymy nawet przy dużych mrozach – niska temperatura jest zabójcza dla roztoczy.
Regularnie odkurzamy dywany i myjemy podłogi, a także ścieramy kurz z mebli.
Wieszamy kaloryferach mokre ręczniki.
Otaczamy się naturalnymi nawilżaczami w postaci rośliny doniczkowych, które wyparowują przez powierzchnię liści znaczną część pobranej wody, tworząc w otoczeniu przyjazny mikroklimat
Instalujemy nawilżacz powietrza, który zagwarantuje 45-55 proc. wilgotności w mieszkaniu. Może to być niewielkie naczynie z wodą, zawieszone na grzejniku, ale też profesjonalny sprzęt, który wyrzuca ciepłą parę wodną pod ciśnieniem czy ultradźwiękowy, rozpylający wodę w postaci mgiełki. Z nawilżaniem nie należy przesadzać. Wilgotność powyżej 60 proc. sprzyja rozwojowi grzybów i bakterii.
Nawilżamy gardło za pomocą olejków eterycznych. Do inhalacji można wykorzystać olejek z drzewa herbacianego, który znany jest swoich silnych właściwości bakterio, grzybo i wirusobójczych, dzięki czemu wykorzystywany jest w przeziębieniu i infekcjach wirusowych.
Kiedy powietrze w pomieszczeniach, w których przebywamy na co dzień jest wysuszone wzrasta zapotrzebowanie na wodę. Dlatego jesienią i zimą pijemy więcej płynów, tak około 3-4 litry dziennie, choć zwykle mniej się pocimy niż latem.
Powyższe sposoby nie tylko pomogą nie tylko nawilżyć powietrze w pomieszczeniach. Mogą też uchronić przed rozwojem licznych chorób.
Masa wyrabiana i wystawiona w piątek.
Dziś.. mamy to co mamy - 3/4 pokarmu zniknęło 😆
Nie, nie przekarmiam zwierząt.
Po prostu jest ich w tym momencie tyle, że nie nadążam sypać ziaren i kupować smalcu, bo samych mazurków w jednej chwili potrafi przylecieć 50, a gdzie jeszcze bogatki, modraszki i rudzik, który jest jeden 😁
To miłe, że można ugościć tyle dzikich ptaków niewielkim nakładem sił. I choć ja daję im od siebie 200%, bo kocham ptaki, jak i inne żywe stworzenia, to nawet ktoś, kto chce im dać niezbędne minimum, byłby w stanie wydać 2zł na smalec i 3zł na małą paczkę ziaren dla ptaków wraz z myciem karmnika co kilka dni, choć to już zależy od typu karmnika.
Ja zrobiłam ten błąd, że kupiłam drewniane karmniki-domki, których dezynfekcja jest trudniejsza niż w karmnikach tubowych i klatkach z kulkami tłuszczowymi.
Ja mam na to sposób: nie sypię ziaren bezpośrednio do karmnika, tylko na podstawki pod doniczki. Rano zabieram brudne tacki i zastępuję umytymi, napełnionymi pokarmem. Codziennie wycieram wnętrze karmnika, a co parę dni chodzę na ogród z miską ciepłej wody i mokrą szmatką je myje.
Może komuś przyda się ten pomysł, dlatego czerpcie z tego wszyscy :) Pozdrawiam Społeczność 🧡