Bar „Pod Pajączkiem” zaprasza na pyszną kolację.
Latest wildlife posts
https://youtu.be/tBD4swFcZUE
Dla Wiktorii Handmade :smiling-face-with-heart-eyes: “Długa sesja zdjęciowa” z mamą Bielików amerykańskich w Pensylwanii, USA. Jeśli kiedykolwiek zechciałabyś malować tego pięknego ptaka , myślę że może być bardzo pomocna.
#ptaki #bielik
Dla Wiktorii Handmade :smiling-face-with-heart-eyes: “Długa sesja zdjęciowa” z mamą Bielików amerykańskich w Pensylwanii, USA. Jeśli kiedykolwiek zechciałabyś malować tego pięknego ptaka , myślę że może być bardzo pomocna.
#ptaki #bielik
Wygląd zewnętrzny
Samiec jednolicie, błyszcząco czarny z wyróżniającym się żółtym dziobem z czarnym końcem, jesienią staje się brązowy, starsze osobniki mają dziób pomarańczowy (zwłaszcza wiosną). Podobnego koloru jest obrączka oczna. Pełni on funkcje sygnalizacyjne pomiędzy porozumiewaniem się pomiędzy osobnikami tego samego gatunku. Wokół oka ma nagą żółtą obrączkę, a sama tęczówka jest ciemnobrązowa. Samica oliwkowobrązowa z niewyraźnymi brązowymi plamkami na szarym spodzie i rozjaśnieniem na podgardlu, dziób brązowy, na gardzieli różowy odcień. U obu płci nogi ciemnobrązowe. Młode podobne do samicy, ale bardziej brązowe i więcej nakrapiane na spodzie ciała. Mają początkowo ciemny dziób, który żółty staje się dopiero w drugim roku życia. Niedojrzałe samce są matowoczarne. Rozróżnienie zatem płci i wieku w terenie nie przysparza większych problemów. Obie płci mają podobną wielkość. Kosy mają dość długi ogon, w odróżnienie od nieco mniejszego szpaka. Jego lot jest dość zwinny, ale powolny.
U odmiany miejskiej barwa piór jest bardziej zmienna. Istnieją także rzadkie białe kosy ( Leucyzm ), brak pigmentu na całym ciele. Najczęstszym odstępstwem od dzikich kosów jest częściowy albinizm samców. Ich ciemne pióra są wymieszane z białymi. Takie ptaki łatwo rzucają się obserwatorom w oczy. W naturalnym środowisko nieprawidłowość w wytwarzaniu barwnika zwróciła by na osobnika uwagę i już w młodości wykluczyłaby go z reprodukcyjnego cyklu (białe kosy nie dożywałyby dorosłości). Warunki panujące w mieście są dużo korzystniejsze - brak zagrożeń zwiększa więc ich przeżywalność. Bardzo rzadko spotyka się jednak całkowitych albinosów. U samic odchylenia w ubarwieniu również się obserwuje, ale osobniki takie przybierają wtedy bardziej ochrową lub szarą barwę.
#kos
Show more
Samiec jednolicie, błyszcząco czarny z wyróżniającym się żółtym dziobem z czarnym końcem, jesienią staje się brązowy, starsze osobniki mają dziób pomarańczowy (zwłaszcza wiosną). Podobnego koloru jest obrączka oczna. Pełni on funkcje sygnalizacyjne pomiędzy porozumiewaniem się pomiędzy osobnikami tego samego gatunku. Wokół oka ma nagą żółtą obrączkę, a sama tęczówka jest ciemnobrązowa. Samica oliwkowobrązowa z niewyraźnymi brązowymi plamkami na szarym spodzie i rozjaśnieniem na podgardlu, dziób brązowy, na gardzieli różowy odcień. U obu płci nogi ciemnobrązowe. Młode podobne do samicy, ale bardziej brązowe i więcej nakrapiane na spodzie ciała. Mają początkowo ciemny dziób, który żółty staje się dopiero w drugim roku życia. Niedojrzałe samce są matowoczarne. Rozróżnienie zatem płci i wieku w terenie nie przysparza większych problemów. Obie płci mają podobną wielkość. Kosy mają dość długi ogon, w odróżnienie od nieco mniejszego szpaka. Jego lot jest dość zwinny, ale powolny.
U odmiany miejskiej barwa piór jest bardziej zmienna. Istnieją także rzadkie białe kosy ( Leucyzm ), brak pigmentu na całym ciele. Najczęstszym odstępstwem od dzikich kosów jest częściowy albinizm samców. Ich ciemne pióra są wymieszane z białymi. Takie ptaki łatwo rzucają się obserwatorom w oczy. W naturalnym środowisko nieprawidłowość w wytwarzaniu barwnika zwróciła by na osobnika uwagę i już w młodości wykluczyłaby go z reprodukcyjnego cyklu (białe kosy nie dożywałyby dorosłości). Warunki panujące w mieście są dużo korzystniejsze - brak zagrożeń zwiększa więc ich przeżywalność. Bardzo rzadko spotyka się jednak całkowitych albinosów. U samic odchylenia w ubarwieniu również się obserwuje, ale osobniki takie przybierają wtedy bardziej ochrową lub szarą barwę.
#kos
#Trznadel
(Emberiza citrinella)
rodzina: trznadlowate
Długość ciała: 16-18 cm. Ptak wielkości wróbla z długim ogonem. Głowa żółta z czarnym rysunkiem. Wierzch brązowy, ciemno plamkowany, kuper rdzawobrązowy. Spód żółty z brunatnym kreskowaniem i rdzawą przepaską na piersi. Samica mniej jaskrawa. Obok skowronka jest najpospolitszym ptakiem terenów otwartychgniazdo
W płytkim zagłębieniu w ziemi pod osłoną krzewu lub kępy trawy; uwite z traw, liści i mchu, wyścielane włosiem
lęg
4-5 białawych jaj z nitkowatymi plamkami. Wysiadywanie: 12-14 dni. Młode opuszczają gniazdo po 12-14 dniach
pokarm
Głównie nasiona, a w okresie lęgowym także bezkręgowce
wędrówki
Osiadły
ochrona
Gatunek chroniony
Show more
(Emberiza citrinella)
rodzina: trznadlowate
Długość ciała: 16-18 cm. Ptak wielkości wróbla z długim ogonem. Głowa żółta z czarnym rysunkiem. Wierzch brązowy, ciemno plamkowany, kuper rdzawobrązowy. Spód żółty z brunatnym kreskowaniem i rdzawą przepaską na piersi. Samica mniej jaskrawa. Obok skowronka jest najpospolitszym ptakiem terenów otwartychgniazdo
W płytkim zagłębieniu w ziemi pod osłoną krzewu lub kępy trawy; uwite z traw, liści i mchu, wyścielane włosiem
lęg
4-5 białawych jaj z nitkowatymi plamkami. Wysiadywanie: 12-14 dni. Młode opuszczają gniazdo po 12-14 dniach
pokarm
Głównie nasiona, a w okresie lęgowym także bezkręgowce
wędrówki
Osiadły
ochrona
Gatunek chroniony
Kowalik

kowalik
.
łódeczka błękitna
zawisła
nieruchomo
na drzewie
zamyślona
w ciszy
popołudnia
styczniowego
czy podziwia
Zakątek Leśny
czy błękit zimowy
czy uśmiecha się
do
własnych
myśli
.
Autorka zdjęcia: Olimpia
P.S. Olimpio, dziękuję Ci za inspirację :-)
Show more

kowalik
.
łódeczka błękitna
zawisła
nieruchomo
na drzewie
zamyślona
w ciszy
popołudnia
styczniowego
czy podziwia
Zakątek Leśny
czy błękit zimowy
czy uśmiecha się
do
własnych
myśli
.
Autorka zdjęcia: Olimpia
P.S. Olimpio, dziękuję Ci za inspirację :-)
Blog Jana Adamskiego
.
#KOS
Kos jest częstym gościem działu PTAKI mojego bloga. Dzieje się tak, tyle z powodu jego systematycznych wizyt w moim ogródku, ile z ciekawych obserwacji jego zachowań. Niekiedy zachowania te są bardzo zaskakujące. Chyba najdziwniejsze opisałem w artykule To chyba jest miłość, gdzie sformułowałem hipotezę o miłości młodego kosa do mojego kota. Ciekawe zachowanie kosa, także związane z kotem, przedstawiłem z kolei we wpisie Interwencja kosa, zaś w artykule Sąsiedzkie awantury, opisywałem zmagania pary kosów z sójkami; obie pary założyły gniazdo na tej samej tui, w bliskiej odległości od siebie. Te wymienione powyżej, nie wyczerpują oczywiście listy wpisów na temat kosów; było ich więcej wśród 99 wpisów na temat ptaków, opublikowanych dotychczas w moim blogu. Dzisiejszy artykuł jest setnym wpisem działu PTAKI – to już całkiem spory dorobek.
.
Dzisiaj przedstawiam po prostu porcję zdjęć, jakie zrobiłem kosom składającym mi wizyty. Ponieważ u kosów występuje wyraźny dymorfizm płciowy, zatem na wstępie zestawienie zdjęć (od góry): samca, samicy i młodego kosa. Jak widać, młodzieniec jest bardzo podobny do dorosłej samicy. W tej fazie ustalenie płci nie jest możliwe. W ciągu roku przejdzie kolejne pierzenia, barwę zmieni też jego dziób i wszystko będzie jasne.
.
3 --6 zdjęcia to...Młody kos, który dopiero co opuścił gniazdo, jest bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, gdyż po pierwsze przylatuje dość blisko i potrafi przebywać w jednym miejscu dłuższą chwilę, po drugie zawiadamia o miejscu swojego pobytu głośnymi dźwiękami, a po trzecie ma taką minę, jakby się strasznie czemuś dziwił. Więc poniżej kilka zdjęć młodego kosa.
.
Przegląd zdjęć samicy zaczyna fotografia przedstawiająca ją z budulcem na gniazdo, w dziobie. Trzeba wiedzieć, że gniazdo buduje wyłącznie samica, samiec jest zawsze w pobliżu, ale tylko się przygląda. Od czasu do czasu trochę też zaśpiewa, żeby umilić pracę swojej partnerce. Kolejne zdjęcie pokazuje gotowe gniazdo, które zostało wybudowane na świerku, w ogródku sąsiadów, ale nie doszło do założenia w nim lęgu. Bowiem zostało wykryte przez srokę, która przyleciała i dokładnie je obejrzała (gdyby były w nim złożone jajka, to by je zjadła). Kosy najwyraźniej uznały, że jest zbyt duże ryzyko zakładania lęgu w miejscu znanym sroce i samica nie złożyła jaj. Jednak przez kilka kolejnych dni przylatywała w pobliże i obserwowała teren. Moim zdaniem miała bardzo smutną, żeby nie powiedzieć zrozpaczoną, minę. To widać na kolejnym zdjęciu. Po kilku tygodniach, gdy kosy definitywnie opuściły sąsiedztwo mojego ogródka, wszedłem na drabinę, rozchyliłem gałęzie świerka i zrobiłem zdjęcie pustego gniazda. Natomiast kolejne zdjęcia pokazują samicę już poza okresem lęgowym.
.
a oto wypowiedzi autora tego blogu JANA ADAMSKIEGO
.
Jan Adamski 12/07/2020
Wszystkie młode kosy wyglądają jak samice; dopiero po pierwszym pierzeniu przybierają swój ostateczny wygląd. Podstawowe pytanie jest takie czy ten kos potrafi sam zjeść podsunięte mu owoc lub dżdżownicę, czy trzeba mu je wkładać do dzioba. Jeśli sam dziobie i zjada, to znaczy, że jest już samodzielny, a jego problem z lataniem wynika z jakiejś kontuzji skrzydła. Nie wiem jaka to kontuzja i czy odzyska zdolność latania szybko (może to jest złamanie?).
Jeśli ptak sam nie potrafi zjeść podsuwanego mu pokarmu i trzeba mu go wkładać do dzioba, to sprawa jest trudniejsza. Bowiem znaczy to, że jest to podlot, który nie potrafi sam zdobywać pożywienia. W takiej sytuacji najlepiej posadzić go na gałęzi w pobliżu gniazda i obserwować, czy nie pojawią się rodzice i nie zaczną go karmić. Jeśli się pojawią, to potrafią o niego zadbać. Ale być może jego rodzice padły ofiarą drapieżnika i wtedy jest problem. I to nie tyle z lataniem (powinien opanować tę sztukę w kilka dni), ile z karmieniem. Podloty, po opuszczeniu gniazda, są przez około dwa tygodnie karmione przez rodziców. Karmienie podlota przez człowieka jest możliwe (dżdżownice i czereśnie to dobra dieta, ale w pierwszym okresie powinny być też owady i ich larwy), ale trzymanie go w domu spowoduje, że nie nabierze umiejętności unikania niebezpieczeństwa i po wypuszczeniu na wolność łatwo padnie ofiarą drapieżnika. Natomiast pozostawienie podlota na wolności spowoduje, że może gdzieś odlecieć i nie wrócić w miejsce, gdzie jesteśmy mu w stanie podać pokarm.
.
.....Jan Adamski 20/06/2019
To może być samica kosa, która wygląda bardzo podobnie do młodego kosa (właściwie odwrotnie: upierzenie młodego kosa jest podobne jak dorosłej samicy).
Na więcej koncertów bym nie liczył bo dorosłe samce mają swoje rewiry, które między innymi wyznaczają śpiewem. Dwa samce nie będą śpiewać w bliskiej odległości od siebie
Show more
.
#KOS
Kos jest częstym gościem działu PTAKI mojego bloga. Dzieje się tak, tyle z powodu jego systematycznych wizyt w moim ogródku, ile z ciekawych obserwacji jego zachowań. Niekiedy zachowania te są bardzo zaskakujące. Chyba najdziwniejsze opisałem w artykule To chyba jest miłość, gdzie sformułowałem hipotezę o miłości młodego kosa do mojego kota. Ciekawe zachowanie kosa, także związane z kotem, przedstawiłem z kolei we wpisie Interwencja kosa, zaś w artykule Sąsiedzkie awantury, opisywałem zmagania pary kosów z sójkami; obie pary założyły gniazdo na tej samej tui, w bliskiej odległości od siebie. Te wymienione powyżej, nie wyczerpują oczywiście listy wpisów na temat kosów; było ich więcej wśród 99 wpisów na temat ptaków, opublikowanych dotychczas w moim blogu. Dzisiejszy artykuł jest setnym wpisem działu PTAKI – to już całkiem spory dorobek.
.
Dzisiaj przedstawiam po prostu porcję zdjęć, jakie zrobiłem kosom składającym mi wizyty. Ponieważ u kosów występuje wyraźny dymorfizm płciowy, zatem na wstępie zestawienie zdjęć (od góry): samca, samicy i młodego kosa. Jak widać, młodzieniec jest bardzo podobny do dorosłej samicy. W tej fazie ustalenie płci nie jest możliwe. W ciągu roku przejdzie kolejne pierzenia, barwę zmieni też jego dziób i wszystko będzie jasne.
.
3 --6 zdjęcia to...Młody kos, który dopiero co opuścił gniazdo, jest bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, gdyż po pierwsze przylatuje dość blisko i potrafi przebywać w jednym miejscu dłuższą chwilę, po drugie zawiadamia o miejscu swojego pobytu głośnymi dźwiękami, a po trzecie ma taką minę, jakby się strasznie czemuś dziwił. Więc poniżej kilka zdjęć młodego kosa.
.
Przegląd zdjęć samicy zaczyna fotografia przedstawiająca ją z budulcem na gniazdo, w dziobie. Trzeba wiedzieć, że gniazdo buduje wyłącznie samica, samiec jest zawsze w pobliżu, ale tylko się przygląda. Od czasu do czasu trochę też zaśpiewa, żeby umilić pracę swojej partnerce. Kolejne zdjęcie pokazuje gotowe gniazdo, które zostało wybudowane na świerku, w ogródku sąsiadów, ale nie doszło do założenia w nim lęgu. Bowiem zostało wykryte przez srokę, która przyleciała i dokładnie je obejrzała (gdyby były w nim złożone jajka, to by je zjadła). Kosy najwyraźniej uznały, że jest zbyt duże ryzyko zakładania lęgu w miejscu znanym sroce i samica nie złożyła jaj. Jednak przez kilka kolejnych dni przylatywała w pobliże i obserwowała teren. Moim zdaniem miała bardzo smutną, żeby nie powiedzieć zrozpaczoną, minę. To widać na kolejnym zdjęciu. Po kilku tygodniach, gdy kosy definitywnie opuściły sąsiedztwo mojego ogródka, wszedłem na drabinę, rozchyliłem gałęzie świerka i zrobiłem zdjęcie pustego gniazda. Natomiast kolejne zdjęcia pokazują samicę już poza okresem lęgowym.
.
a oto wypowiedzi autora tego blogu JANA ADAMSKIEGO
.
Jan Adamski 12/07/2020
Wszystkie młode kosy wyglądają jak samice; dopiero po pierwszym pierzeniu przybierają swój ostateczny wygląd. Podstawowe pytanie jest takie czy ten kos potrafi sam zjeść podsunięte mu owoc lub dżdżownicę, czy trzeba mu je wkładać do dzioba. Jeśli sam dziobie i zjada, to znaczy, że jest już samodzielny, a jego problem z lataniem wynika z jakiejś kontuzji skrzydła. Nie wiem jaka to kontuzja i czy odzyska zdolność latania szybko (może to jest złamanie?).
Jeśli ptak sam nie potrafi zjeść podsuwanego mu pokarmu i trzeba mu go wkładać do dzioba, to sprawa jest trudniejsza. Bowiem znaczy to, że jest to podlot, który nie potrafi sam zdobywać pożywienia. W takiej sytuacji najlepiej posadzić go na gałęzi w pobliżu gniazda i obserwować, czy nie pojawią się rodzice i nie zaczną go karmić. Jeśli się pojawią, to potrafią o niego zadbać. Ale być może jego rodzice padły ofiarą drapieżnika i wtedy jest problem. I to nie tyle z lataniem (powinien opanować tę sztukę w kilka dni), ile z karmieniem. Podloty, po opuszczeniu gniazda, są przez około dwa tygodnie karmione przez rodziców. Karmienie podlota przez człowieka jest możliwe (dżdżownice i czereśnie to dobra dieta, ale w pierwszym okresie powinny być też owady i ich larwy), ale trzymanie go w domu spowoduje, że nie nabierze umiejętności unikania niebezpieczeństwa i po wypuszczeniu na wolność łatwo padnie ofiarą drapieżnika. Natomiast pozostawienie podlota na wolności spowoduje, że może gdzieś odlecieć i nie wrócić w miejsce, gdzie jesteśmy mu w stanie podać pokarm.
.
.....Jan Adamski 20/06/2019
To może być samica kosa, która wygląda bardzo podobnie do młodego kosa (właściwie odwrotnie: upierzenie młodego kosa jest podobne jak dorosłej samicy).
Na więcej koncertów bym nie liczył bo dorosłe samce mają swoje rewiry, które między innymi wyznaczają śpiewem. Dwa samce nie będą śpiewać w bliskiej odległości od siebie