Leśne Pogotowie - Jacek Wąsińs
Oto kilka "ciekawszych" przypadków z ostatnich kilku dni.
Generalnie zwierząt trafia do nas kilka/kilkanaście w ciągu dnia, z różnych części kraju i z różnych gatunków, ale są takie, które pamięta się bardziej.
Trafił do nas młody żuraw, miał paskudnie złamaną nogę, kręciła się w każdą stronę...na szczęście w takich ciężkich przypadkach gdzie trzeba operować, prześwietlać i składać kości możemy liczyć na klinikę Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek jak zawsze super robota i dzięki temu żuraw ma ogromne szanse wrócić na wolność!
Dostaliśmy również, wezwanie do rannego jelenia na posesji mieszkańca Mikołowa. Po rozmowie telefonicznej okazało się, że ma rozcięty brzuch. Postanowiliśmy, że na miejscu przyśpimy zwierzę i odrazu zszyjemy ranę wraz niezawodnym Przychodnia Weterynaryjna Omniwet lek. wet. Aleksander Tabacki który już nie raz działał z nami w takich sytuacjach. Niestety to nie była tylko wisząca skóra, ale na wierzch wyszedł żołądek, jelita...po ich stanie mogliśmy ocenić, że niestety nawet zszycie i operacja nie pomoże biedakowi i musieliśmy skrócić mu cierpienia ;( nie zawsze się niestety udaje pomóc tak jakbyśmy tego chcieli...
Od połowy czerwca trafia do nas cała masa małych pustułek, jest ich ponad 40, pięknie rosną i za niedługo odzyskają wolność!
Ciekawym ptakiem który do nas trafił jest kania ruda aż z Czorsztyna przywieziona przez pracownika Pieniński Park Narodowy ptak był skrajnie wychudzony. Osoby które zgłosiły ptaka, mówiły, że widziały jak w czasie wietrznego i zimnego dnia wpadł do wody. Na szczęście już odzyskuje siły! To pierwsza kania która trafiła do nas a działamy już 30 lat.
Przyjechał również młody bączek, najmniejsza czapla w Europie. Na szczęście tylko osłabiony i potłuczony, trafi szybko na wolność
Jest też i młody ślepowron, kolejna niewielka, bardzo rzadka czapla. Z tym jest już gorzej bo ma złamaną nogę, ale nie na tyle poważnie, żeby przekreślić jego szanse
Mirosław Wąsiński Fotografia
Show more
Oto kilka "ciekawszych" przypadków z ostatnich kilku dni.
Generalnie zwierząt trafia do nas kilka/kilkanaście w ciągu dnia, z różnych części kraju i z różnych gatunków, ale są takie, które pamięta się bardziej.
Trafił do nas młody żuraw, miał paskudnie złamaną nogę, kręciła się w każdą stronę...na szczęście w takich ciężkich przypadkach gdzie trzeba operować, prześwietlać i składać kości możemy liczyć na klinikę Śląskie Centrum Weterynarii Fabisz&Stefanek jak zawsze super robota i dzięki temu żuraw ma ogromne szanse wrócić na wolność!
Dostaliśmy również, wezwanie do rannego jelenia na posesji mieszkańca Mikołowa. Po rozmowie telefonicznej okazało się, że ma rozcięty brzuch. Postanowiliśmy, że na miejscu przyśpimy zwierzę i odrazu zszyjemy ranę wraz niezawodnym Przychodnia Weterynaryjna Omniwet lek. wet. Aleksander Tabacki który już nie raz działał z nami w takich sytuacjach. Niestety to nie była tylko wisząca skóra, ale na wierzch wyszedł żołądek, jelita...po ich stanie mogliśmy ocenić, że niestety nawet zszycie i operacja nie pomoże biedakowi i musieliśmy skrócić mu cierpienia ;( nie zawsze się niestety udaje pomóc tak jakbyśmy tego chcieli...
Od połowy czerwca trafia do nas cała masa małych pustułek, jest ich ponad 40, pięknie rosną i za niedługo odzyskają wolność!
Ciekawym ptakiem który do nas trafił jest kania ruda aż z Czorsztyna przywieziona przez pracownika Pieniński Park Narodowy ptak był skrajnie wychudzony. Osoby które zgłosiły ptaka, mówiły, że widziały jak w czasie wietrznego i zimnego dnia wpadł do wody. Na szczęście już odzyskuje siły! To pierwsza kania która trafiła do nas a działamy już 30 lat.
Przyjechał również młody bączek, najmniejsza czapla w Europie. Na szczęście tylko osłabiony i potłuczony, trafi szybko na wolność
Jest też i młody ślepowron, kolejna niewielka, bardzo rzadka czapla. Z tym jest już gorzej bo ma złamaną nogę, ale nie na tyle poważnie, żeby przekreślić jego szanse
Mirosław Wąsiński Fotografia
