Takie piekne dekoracje wisza nad wejsciem do mojej ulubionej kafejki nad morzem.
Latest wildlife posts
Koziołek pierwszy w Leśnym Zakątku
6 stycznia 2023 (16.13.23 - 16.39.36)
#sarna #koziołek #ssaki #LeśnyZakątek
6 stycznia 2023 (16.13.23 - 16.39.36)
#sarna #koziołek #ssaki #LeśnyZakątek
Język ciała kota – co można wyczytać z ruchów kociego ogona?
Mowa ciała to podstawowy sposób porozumiewania się zwierząt między sobą i z ludźmi. Koty dysponują bardzo szeroką gamą subtelnych oraz wyrazistych gestów, dzięki którym opiekunowie mogą odczytać ich potrzeby. Niektórzy uważają, że sygnały wysyłane przez koty są mniej jednoznaczne, mniej oczywiste, niż te psie. Narzekają, że koty są nieprzewidywalne i atakują z zaskoczenia. Wystarczy jednak przyjrzeć się kocim zachowaniom i nauczyć ich interpretacji, aby nie mieć wątpliwości co do powodów ich mruczenia lub syczenia.
Właściciel, który obserwuje swoje zwierzę jest w stanie odróżnić nawet najdrobniejsze sygnały. Można rozpoznać, czy miauknięcie oznaczało „daj jedzenie” czy „trzeba sprzątnąć kuwetę”, a może „niosę zabawkę”. Czasami wokalne komunikaty świadczą o strachu, niepewności lub chęci ataku – wtedy usłyszymy przeciągłe, gardłowe dźwięki lub warczenie. Koty przekazują też bardzo wiele informacji całym ciałem. Postawa może wskazywać na odprężenie, na stres i napięcie, na ból, strach lub gotowość do ataku. Umiejętność odczytania z postawy kota jego samopoczucia jest bardzo ważna, może bowiem umożliwić szybsze podjęcie reakcji w przypadku zachorowania i cierpienia podopiecznego.
Istotna jest również mimika twarzy kota. Ustawienie uszu czy wielkość źrenic zmieniają się w zależności od stanu i samopoczucia zwierzęcia. A ogon?
Ogon jest dla kota bardzo ważną częścią ciała. Przede wszystkim ułatwia poruszanie i wspomaga równowagę. Dzięki niemu koty są w stanie chodzić po wąskich elementach, utrzymać kierunek i równowagę podczas dalekich skoków oraz bezpieczniej lądować. Ale oprócz funkcji motorycznych, spełnia także rolę pewnego rodzaju komunikatora. Obserwując ogon możemy dowiedzieć się bardzo wiele o samopoczuciu pupila, w jakim jest nastroju, czy akceptuje nasze zachowania.
Czasami słyszy się opinie, że psy mają tę przewagę nad kotami, że witają właściciela po jego powrocie do domu. Okazuje się, że koty również potrafią to robić. Radość na widok opiekuna prezentują poprzez przechadzanie się przy jego nogach z podniesionym ogonem, zaglądanie do przyniesionych toreb, zaprowadzanie do dalszej części domu, pomiaukiwanie czy też drapanie pionowych powierzchni. Może być to drapak lub jeśli brakuje go w odpowiednim miejscu – meble.
Komunikacja za pomocą ruchów ogona
Gdy kot jest spokojny i odprężony jego ogon będzie zwisał luźno lub leżał. Jeżeli jakiś bodziec zainteresuje takiego kota, będzie delikatnie poruszał końcówką ogona, podniesie głowę i będzie obserwował. Gdy kot uzna, że coś może mu zagrażać, ogon będzie poruszał się nerwowo, trzymany raczej blisko ciała. Sygnalizuje to baczną obserwację otoczenia, ale też gotowość do reakcji w razie potrzeby. Kot zaniepokojony lub spięty również będzie nerwowo poruszał ogonem, ale zmieni ustawienie ciała – najprawdopodobniej będzie stał na lekko ugiętych nogach, z obniżonym zadem, co sprawia wrażenie przyczajenia. Ogon będzie znajdował się blisko ciała i nerwowo poruszał. Dodatkowo zaobserwujemy lekkie przyspieszenie oddechu, szeroko otwarte oczy, rozszerzenie źrenic. Jeżeli sytuacja rozwinęłaby się na niekorzyść kota, powodując jeszcze większy strach, zauważymy, że zastygł w bezruchu, może nawet przykucnąć przy ziemi czekając z przyspieszonym oddechem na rozwój wydarzeń. Ogon może podwinąć pod siebie lub trzymać blisko ciała. Nastroszenie sierści na ogonie również świadczy o odczuwaniu strachu.
W odróżnieniu od psów, szybko poruszający się koci ogon nie jest znakiem radości. Smaganie ogonem po bokach ciała, energiczne uderzanie w podłogę jest wyrazem niezadowolenia, zdenerwowania, frustracji lub nawet zapowiedzią ataku. Jeśli próbuje się głaskać kota, a on reaguje intensywnym uderzaniem ogonem, lepiej wycofać rękę. Jest to sygnał ostrzegawczy.
Nie jest możliwe analizowanie kociego zachowania wyłącznie na podstawie ogona. Oczywiście jeśli ktoś dobrze zna swoje zwierzę, wyciągnie pewne wnioski widząc tylko ogon, ale jest to jeden z elementów i ściśle współgra z resztą ciała kota. Nie ulega wątpliwości, że znajomość kociej mowy ciała znacznie ułatwia wspólne funkcjonowanie, a dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo pupila. Wyczulony właściciel szybciej przyjdzie kotu z pomocą, niż ten, który nie rozumie kocich komunikatów.
Show more
Mowa ciała to podstawowy sposób porozumiewania się zwierząt między sobą i z ludźmi. Koty dysponują bardzo szeroką gamą subtelnych oraz wyrazistych gestów, dzięki którym opiekunowie mogą odczytać ich potrzeby. Niektórzy uważają, że sygnały wysyłane przez koty są mniej jednoznaczne, mniej oczywiste, niż te psie. Narzekają, że koty są nieprzewidywalne i atakują z zaskoczenia. Wystarczy jednak przyjrzeć się kocim zachowaniom i nauczyć ich interpretacji, aby nie mieć wątpliwości co do powodów ich mruczenia lub syczenia.
Właściciel, który obserwuje swoje zwierzę jest w stanie odróżnić nawet najdrobniejsze sygnały. Można rozpoznać, czy miauknięcie oznaczało „daj jedzenie” czy „trzeba sprzątnąć kuwetę”, a może „niosę zabawkę”. Czasami wokalne komunikaty świadczą o strachu, niepewności lub chęci ataku – wtedy usłyszymy przeciągłe, gardłowe dźwięki lub warczenie. Koty przekazują też bardzo wiele informacji całym ciałem. Postawa może wskazywać na odprężenie, na stres i napięcie, na ból, strach lub gotowość do ataku. Umiejętność odczytania z postawy kota jego samopoczucia jest bardzo ważna, może bowiem umożliwić szybsze podjęcie reakcji w przypadku zachorowania i cierpienia podopiecznego.
Istotna jest również mimika twarzy kota. Ustawienie uszu czy wielkość źrenic zmieniają się w zależności od stanu i samopoczucia zwierzęcia. A ogon?
Ogon jest dla kota bardzo ważną częścią ciała. Przede wszystkim ułatwia poruszanie i wspomaga równowagę. Dzięki niemu koty są w stanie chodzić po wąskich elementach, utrzymać kierunek i równowagę podczas dalekich skoków oraz bezpieczniej lądować. Ale oprócz funkcji motorycznych, spełnia także rolę pewnego rodzaju komunikatora. Obserwując ogon możemy dowiedzieć się bardzo wiele o samopoczuciu pupila, w jakim jest nastroju, czy akceptuje nasze zachowania.
Czasami słyszy się opinie, że psy mają tę przewagę nad kotami, że witają właściciela po jego powrocie do domu. Okazuje się, że koty również potrafią to robić. Radość na widok opiekuna prezentują poprzez przechadzanie się przy jego nogach z podniesionym ogonem, zaglądanie do przyniesionych toreb, zaprowadzanie do dalszej części domu, pomiaukiwanie czy też drapanie pionowych powierzchni. Może być to drapak lub jeśli brakuje go w odpowiednim miejscu – meble.
Komunikacja za pomocą ruchów ogona
Gdy kot jest spokojny i odprężony jego ogon będzie zwisał luźno lub leżał. Jeżeli jakiś bodziec zainteresuje takiego kota, będzie delikatnie poruszał końcówką ogona, podniesie głowę i będzie obserwował. Gdy kot uzna, że coś może mu zagrażać, ogon będzie poruszał się nerwowo, trzymany raczej blisko ciała. Sygnalizuje to baczną obserwację otoczenia, ale też gotowość do reakcji w razie potrzeby. Kot zaniepokojony lub spięty również będzie nerwowo poruszał ogonem, ale zmieni ustawienie ciała – najprawdopodobniej będzie stał na lekko ugiętych nogach, z obniżonym zadem, co sprawia wrażenie przyczajenia. Ogon będzie znajdował się blisko ciała i nerwowo poruszał. Dodatkowo zaobserwujemy lekkie przyspieszenie oddechu, szeroko otwarte oczy, rozszerzenie źrenic. Jeżeli sytuacja rozwinęłaby się na niekorzyść kota, powodując jeszcze większy strach, zauważymy, że zastygł w bezruchu, może nawet przykucnąć przy ziemi czekając z przyspieszonym oddechem na rozwój wydarzeń. Ogon może podwinąć pod siebie lub trzymać blisko ciała. Nastroszenie sierści na ogonie również świadczy o odczuwaniu strachu.
W odróżnieniu od psów, szybko poruszający się koci ogon nie jest znakiem radości. Smaganie ogonem po bokach ciała, energiczne uderzanie w podłogę jest wyrazem niezadowolenia, zdenerwowania, frustracji lub nawet zapowiedzią ataku. Jeśli próbuje się głaskać kota, a on reaguje intensywnym uderzaniem ogonem, lepiej wycofać rękę. Jest to sygnał ostrzegawczy.
Nie jest możliwe analizowanie kociego zachowania wyłącznie na podstawie ogona. Oczywiście jeśli ktoś dobrze zna swoje zwierzę, wyciągnie pewne wnioski widząc tylko ogon, ale jest to jeden z elementów i ściśle współgra z resztą ciała kota. Nie ulega wątpliwości, że znajomość kociej mowy ciała znacznie ułatwia wspólne funkcjonowanie, a dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo pupila. Wyczulony właściciel szybciej przyjdzie kotu z pomocą, niż ten, który nie rozumie kocich komunikatów.
Pszczoła kontra osa
Sierpień jest miesiącem, który kojarzy mi się z osami. Osy są w sadach, są na straganach, są w cukierniach, są przy koszach na śmieci. No i osa lata koło nosa oczywiście, jednych doprowadzając do szału, innych do paniki. Aż trudno uwierzyć, że tak wiele osób wciąż osy myli z pszczołami! Pszczoła kontra osa. Dwa pasiaste owady, oba żądlą, jedne uznawane są szkodniki, drugie za owady pożyteczne. Jak odróżnić od siebie te dwa popularne w Polsce owady? Pszczoły Na świecie istnieje około 20 tysięcy gatunków pszczół, w Polsce najbardziej znanym jest z pewnością pszczoła miodna Apis mellifera. Pszczoły są gatunkiem niezwykle użytecznym dla człowieka i całych ekosystemów, zapewniają 76% produkcji naszej żywności.
Jeśli wyginą pszczoły, ludzkości zostanie tylko rok.
Pszczoły zapylają wiele gatunków roślin, a więc możemy domniemywać z niemal 100 procentową pewnością, że pasiasty owad latający wokół kwiatów to właśnie pszczoła. Jeśli chodzi o wygląd, to pszczoły są nieco mniejsze od os, ale bardziej krępe i owłosione.
Charakterystyczne są szerokie i silnie owłosione tylne nogi, oraz goleń na trzeciej parze odnóży, który tworzy tzw. koszyczek, w którym pszczoły przenoszą pyłek do ula.
Kolejna różnica, mało przyjemna, to użądlenie – pszczoły żądlą jedynie w obronie, zostawiając żądło w ciele agresora, po czym giną – jeśli użądli Was pasiasty owad, który po tym nie będzie się ruszał, a w miejscu ukłucia będziecie mieć żądło, to znaczy, że była to pszczoła.
Osy Osy z punktu widzenia człowieka są szkodnikami. Karmią swoje larwy białkiem owadów, często ich łupem padają owady pożyteczne, m.in. pszczoły. Są większe od pszczół, ale smuklejsze, bardziej żółte, ich lot jest „cięższy” i głośniejszy. Odwłok u nasady jest silnie zwężony, skąd wzięło się określenie „talia osy”, często na odwłoku są również czarne plamki (w zależności od gatunku). Osy mogą użądlić dowolną ilość razy i dalej latają, a żądło nie zostaje w ciele ofiary – ot taka kolejna różnica między tymi owadami.
Podsumowując,
w dużym uproszczeniu, najprościej rozróżnicie osy od pszczół zapamiętując, że tam gdzie produkty spożywcze, soczyste owoce, lepkie soczki, tam latają osy; natomiast tam gdzie są kwiaty latają pszczoły.
Show more
Sierpień jest miesiącem, który kojarzy mi się z osami. Osy są w sadach, są na straganach, są w cukierniach, są przy koszach na śmieci. No i osa lata koło nosa oczywiście, jednych doprowadzając do szału, innych do paniki. Aż trudno uwierzyć, że tak wiele osób wciąż osy myli z pszczołami! Pszczoła kontra osa. Dwa pasiaste owady, oba żądlą, jedne uznawane są szkodniki, drugie za owady pożyteczne. Jak odróżnić od siebie te dwa popularne w Polsce owady? Pszczoły Na świecie istnieje około 20 tysięcy gatunków pszczół, w Polsce najbardziej znanym jest z pewnością pszczoła miodna Apis mellifera. Pszczoły są gatunkiem niezwykle użytecznym dla człowieka i całych ekosystemów, zapewniają 76% produkcji naszej żywności.
Jeśli wyginą pszczoły, ludzkości zostanie tylko rok.
Pszczoły zapylają wiele gatunków roślin, a więc możemy domniemywać z niemal 100 procentową pewnością, że pasiasty owad latający wokół kwiatów to właśnie pszczoła. Jeśli chodzi o wygląd, to pszczoły są nieco mniejsze od os, ale bardziej krępe i owłosione.
Charakterystyczne są szerokie i silnie owłosione tylne nogi, oraz goleń na trzeciej parze odnóży, który tworzy tzw. koszyczek, w którym pszczoły przenoszą pyłek do ula.
Kolejna różnica, mało przyjemna, to użądlenie – pszczoły żądlą jedynie w obronie, zostawiając żądło w ciele agresora, po czym giną – jeśli użądli Was pasiasty owad, który po tym nie będzie się ruszał, a w miejscu ukłucia będziecie mieć żądło, to znaczy, że była to pszczoła.
Osy Osy z punktu widzenia człowieka są szkodnikami. Karmią swoje larwy białkiem owadów, często ich łupem padają owady pożyteczne, m.in. pszczoły. Są większe od pszczół, ale smuklejsze, bardziej żółte, ich lot jest „cięższy” i głośniejszy. Odwłok u nasady jest silnie zwężony, skąd wzięło się określenie „talia osy”, często na odwłoku są również czarne plamki (w zależności od gatunku). Osy mogą użądlić dowolną ilość razy i dalej latają, a żądło nie zostaje w ciele ofiary – ot taka kolejna różnica między tymi owadami.
Podsumowując,
w dużym uproszczeniu, najprościej rozróżnicie osy od pszczół zapamiętując, że tam gdzie produkty spożywcze, soczyste owoce, lepkie soczki, tam latają osy; natomiast tam gdzie są kwiaty latają pszczoły.
Rogi czy poroże?
Są to dwa różne twory, pomiędzy którymi jest spora różnica. Dla zwykłego laika mogą wydawać się tym samym, ale każdy przyrodnik, czy myśliwy z pewnością zaciska zęby, gdy słyszy w telewizji niedouczonego reportera, który opowiada o rogach jelenia..
Rogi i poroże występują u niektórych przedstawicieli parzystokopytnych. Jak najprościej odróżnić rogi od poroża, gdy nie są one już zespolone ze zwierzęciem? Z rogu można się napić, bo jest pusty w środku; można też na nim grać po odpowiedniej obróbce. Poroże występuje u samców jeleniowatych, jedynie u renifera również samice je posiadają, a u piżmowca i jelonka błotnego nie występują wcale. Rogi natomiast występują u obu płci wołowatych (krowy, kozy, owce, antylopy).
Rogi
Rogi przeważnie występują parzyście. Jest to nic innego jak twardy wyrostek wytworzony ze skóry właściwej. Są to twory nie rozgałęziające się i niewymieniane (nie zrzucane sezonowo), jedynie widłoróg zrzuca pochwy rogowe raz do roku, po okresie godowym.
Poroże
Budowa poroża jest znacznie bardziej skomplikowana niż budowa rogu. Jest to twardy, kostny twór wyrastający z kości czołowej, pokryty scypułem, czyli ochronną warstwą skóry porośniętą drobną sierścią, która co roku się odbudowuje i odpada po czasie wzrostu. Cielaki rodzą się bez poroża, tzw. cykl poroża jest inicjowany dojrzewaniem i rozpoczyna go wydzielanie testosteronu do krwi. Pod scypułem znajdują się naczynia krwionośne i nerwy, a więc tzw. okorowanie, czyli wycieranie poroża o krzewy i drzewa w celu złuszczenia starego scypułu nie jest zbyt przyjemne. W tym czasie powstają fantastyczne fotografie byków z łańcuchami mchów, gałęzi, liści i innych leśnych surowców zaplątanych w odnogi poroża. Wczesną wiosną poroże jest zrzucane. Ale co ciekawe co roku odrasta i staje się coraz bujniejsze. Po wielkości poroża i ilości rozwidleń można w przybliżeniu określić wiek byka.
Poroże u praktycznie każdego gatunku ma własną nazwę. Co więcej, poszczególne rozwidlenia też mają swoje nazwy, specyficzne dla danego gatunku.
jeleń (byk) ma wieniec
sarna (kozioł) ma parostki
łosie mają rosochy w kształcie szerokich łopat (łopatacze) lub badyli – kształt podobny do poroża jelenia (badylarze)
daniel ma łopaty
Ciekawostki
Poroże jest najszybciej rosnącą kością.
Szydlarz to jeleń, którego poroże jest nieprawidłowo rozwinięte. Ma ostre tyki bez odnóg, którymi bez trudu może przebić ciało przeciwnika.
Specyficznym rodzajem rogu, jest róg nosorożca ponieważ rośnie nie na czubku głowy, ale na nosie i nie jest tworem skóry właściwej, ale naskórka – to nic innego jak przekształcone włosy. Rogi służą do obrony, zastraszania, a także do wykopywania korzeni i łamania gałęzi podczas żerowania
Licząc pierścienie na rogach samicy krowy, można dowiedzieć się w ilu ciążach była. Każda ciąża powoduje bowiem wykształcenie się pierścienia na rogu
Żyrafy i okapi głowie posiadają twory zwane ossikonami, które przypominają rogi (więcej na ten temat przeczytajcie tutaj).
Show more
Są to dwa różne twory, pomiędzy którymi jest spora różnica. Dla zwykłego laika mogą wydawać się tym samym, ale każdy przyrodnik, czy myśliwy z pewnością zaciska zęby, gdy słyszy w telewizji niedouczonego reportera, który opowiada o rogach jelenia..
Rogi i poroże występują u niektórych przedstawicieli parzystokopytnych. Jak najprościej odróżnić rogi od poroża, gdy nie są one już zespolone ze zwierzęciem? Z rogu można się napić, bo jest pusty w środku; można też na nim grać po odpowiedniej obróbce. Poroże występuje u samców jeleniowatych, jedynie u renifera również samice je posiadają, a u piżmowca i jelonka błotnego nie występują wcale. Rogi natomiast występują u obu płci wołowatych (krowy, kozy, owce, antylopy).
Rogi
Rogi przeważnie występują parzyście. Jest to nic innego jak twardy wyrostek wytworzony ze skóry właściwej. Są to twory nie rozgałęziające się i niewymieniane (nie zrzucane sezonowo), jedynie widłoróg zrzuca pochwy rogowe raz do roku, po okresie godowym.
Poroże
Budowa poroża jest znacznie bardziej skomplikowana niż budowa rogu. Jest to twardy, kostny twór wyrastający z kości czołowej, pokryty scypułem, czyli ochronną warstwą skóry porośniętą drobną sierścią, która co roku się odbudowuje i odpada po czasie wzrostu. Cielaki rodzą się bez poroża, tzw. cykl poroża jest inicjowany dojrzewaniem i rozpoczyna go wydzielanie testosteronu do krwi. Pod scypułem znajdują się naczynia krwionośne i nerwy, a więc tzw. okorowanie, czyli wycieranie poroża o krzewy i drzewa w celu złuszczenia starego scypułu nie jest zbyt przyjemne. W tym czasie powstają fantastyczne fotografie byków z łańcuchami mchów, gałęzi, liści i innych leśnych surowców zaplątanych w odnogi poroża. Wczesną wiosną poroże jest zrzucane. Ale co ciekawe co roku odrasta i staje się coraz bujniejsze. Po wielkości poroża i ilości rozwidleń można w przybliżeniu określić wiek byka.
Poroże u praktycznie każdego gatunku ma własną nazwę. Co więcej, poszczególne rozwidlenia też mają swoje nazwy, specyficzne dla danego gatunku.
jeleń (byk) ma wieniec
sarna (kozioł) ma parostki
łosie mają rosochy w kształcie szerokich łopat (łopatacze) lub badyli – kształt podobny do poroża jelenia (badylarze)
daniel ma łopaty
Ciekawostki
Poroże jest najszybciej rosnącą kością.
Szydlarz to jeleń, którego poroże jest nieprawidłowo rozwinięte. Ma ostre tyki bez odnóg, którymi bez trudu może przebić ciało przeciwnika.
Specyficznym rodzajem rogu, jest róg nosorożca ponieważ rośnie nie na czubku głowy, ale na nosie i nie jest tworem skóry właściwej, ale naskórka – to nic innego jak przekształcone włosy. Rogi służą do obrony, zastraszania, a także do wykopywania korzeni i łamania gałęzi podczas żerowania
Licząc pierścienie na rogach samicy krowy, można dowiedzieć się w ilu ciążach była. Każda ciąża powoduje bowiem wykształcenie się pierścienia na rogu
Żyrafy i okapi głowie posiadają twory zwane ossikonami, które przypominają rogi (więcej na ten temat przeczytajcie tutaj).
Blisko Przyrody
Czym różni się zając od królika?
Zając i królik – dwa zajęczaki niezwykle do siebie podobne. Często nazewnictwo używane zamiennie, bez względu na to jaki to gatunek, bo tak naprawdę niewielu z nas wie jak te dwa gatunki odróżnić od siebie. I tak jak większość z nas skojarzy króliki z zajęczakami w klatkach a zające z tymi dzikusami hasającymi po polach, to patrząc na morze zdjęć w internecie pojawia się pytanie: czym różni się zając od królika?
Królik
W Polsce w stanie dzikim występują zarówno zające (zając szarak Lepus europaeus, a także zając bielak Lepus timidus, który jest jednak dość charakterystyczny, nawet w szacie letniej) jak i króliki (dziki królik zwany europejskim Oryctolagus cuniculus).
Królik europejski jest gatunkiem krytycznie zagrożonym i pomimo, że jest ich stosunkowo mało w naszym kraju, to jest gatunkiem łownym z okresem ochronnym. Króliki są bardzo płochliwe, dlatego trudniej jest je spotkać niż szaraki. Króliki występują głównie w Polsce południowo – zachodniej i środkowej. Zajmują podobne ekosystemy co zające. Przysmakiem królików jest sałata.
Z tym, że króliki ozdobne, które trzymane są jako zwierzęta domowe często uciekały parząc się z dzikimi królikami dając wiele kolorowych odmian, stąd czasami ciężko wskazać granicę pomiędzy dzikimi królikami a królikami domowymi.
Króliki są mniejsze od zajęcy, za wyjątkiem królików mięsnych, które osiągają nawet 10 kg masy ciała! Setki lat hodowli spowodowały powstanie ras z oklapniętymi uszami, ras mięsnych, królików futerkowych np. angorskie i liczne odmiany barwne.
Króliki są uważane za jedne z największych szkodników ze względu na bardzo wysoką płodność – w Australii od wielu dziesięcioleci nieskutecznie walczy się z tymi słodkimi sierściuchami, które pustoszą tamtejszą florę i faunę.
Bardzo dobrze kopią w ziemi – żyją w norach, które same wykopują, a które mają złożoną budowę.
Zając
Zając szarak jest w Polsce gatunkiem powszechnym i dość licznym, ale z roku na rok liczebność populacji maleje. Powodem tego jest koszenie łąk, likwidacja miedz w których odpoczywają i chronią się zające przed drapieżnikami, ale też szczepienia przeciw wściekliźnie u lisów (największy wróg zajęcy), a także coroczne polowania.
W przeciwieństwie do królików zające ciężko znoszą niewolę, dlatego nigdy nie zostały udomowione.
Zające mają rewelacyjny słuch i świetny wzrok – ich oczy rozmieszczone są po bokach głowy, co daje im prawie 360 stopniowy kąt widzenia. Wiele źródeł podaje, że zające śpią z otwartymi oczami, co jest nieprawdą. To przekonanie wzięło się stąd, że zające pozostają nieruchome, gdy się do nich zbliża – uciekają w ostatniej chwili, gdy są pewne, że zostały dostrzeżone. A ludziom się wydaje, że nie uciekają od razu, bo śpią z otwartymi oczami. Mają też dobry węch – nocą ustawiają się głową pod wiatr, żeby odpowiednio wcześniej wyczuć zagrożenie.
Jego przysmakiem jest koniczyna i mniszek lekarski, ale przepada też za liśćmi buraka. Zjada również korę drzew liściastych, zwłaszcza zimą. Nocują przeważnie pod gołym niebem, w osłoniętych kotlinkach – różnego rodzaju zagłębieniach terenu.
Coś o czym muszę wspomnieć to małe zajączki. Matka po urodzeniu zostawia młode w trawie – każdego z osobna i co jakiś czas wraca je karmić. Młode zajączki nie wydzielają żadnego zapachu, a więc bezpieczniej dla nich jest przebywać z „dala” od matki, która jednak cały czas je pilnuje. Dlatego jeśli znajdziesz młodego zajączka to nie zabieraj go ze sobą!
Czym różni się zając od królika?
Zając jest większy od królika
Zając ma dłuższe uszy i dłuższe tylne nogi (skoki)
Końcówki uszu zająca szaraka są czarne, królika brązowy
Zające nie kopią nor
Zające biegają szybciej niż króliki – dorosły zając może biec z prędkością 70 km/h robiąc nagły zwrot o 90 stopni. Może skoczyć 2 m w górę i do 4 m w dal.
Przednie łapy zajęcy są wyraźnie krótsze od tylnych
Młode zające są owłosione i przebywają na otwartej przestrzeni w pewnej odległości od siebie. Młode króliki są łyse i ślepe, przebywają głęboko w bezpiecznej (względnie) norze
Show more
Czym różni się zając od królika?
Zając i królik – dwa zajęczaki niezwykle do siebie podobne. Często nazewnictwo używane zamiennie, bez względu na to jaki to gatunek, bo tak naprawdę niewielu z nas wie jak te dwa gatunki odróżnić od siebie. I tak jak większość z nas skojarzy króliki z zajęczakami w klatkach a zające z tymi dzikusami hasającymi po polach, to patrząc na morze zdjęć w internecie pojawia się pytanie: czym różni się zając od królika?
Królik
W Polsce w stanie dzikim występują zarówno zające (zając szarak Lepus europaeus, a także zając bielak Lepus timidus, który jest jednak dość charakterystyczny, nawet w szacie letniej) jak i króliki (dziki królik zwany europejskim Oryctolagus cuniculus).
Królik europejski jest gatunkiem krytycznie zagrożonym i pomimo, że jest ich stosunkowo mało w naszym kraju, to jest gatunkiem łownym z okresem ochronnym. Króliki są bardzo płochliwe, dlatego trudniej jest je spotkać niż szaraki. Króliki występują głównie w Polsce południowo – zachodniej i środkowej. Zajmują podobne ekosystemy co zające. Przysmakiem królików jest sałata.
Z tym, że króliki ozdobne, które trzymane są jako zwierzęta domowe często uciekały parząc się z dzikimi królikami dając wiele kolorowych odmian, stąd czasami ciężko wskazać granicę pomiędzy dzikimi królikami a królikami domowymi.
Króliki są mniejsze od zajęcy, za wyjątkiem królików mięsnych, które osiągają nawet 10 kg masy ciała! Setki lat hodowli spowodowały powstanie ras z oklapniętymi uszami, ras mięsnych, królików futerkowych np. angorskie i liczne odmiany barwne.
Króliki są uważane za jedne z największych szkodników ze względu na bardzo wysoką płodność – w Australii od wielu dziesięcioleci nieskutecznie walczy się z tymi słodkimi sierściuchami, które pustoszą tamtejszą florę i faunę.
Bardzo dobrze kopią w ziemi – żyją w norach, które same wykopują, a które mają złożoną budowę.
Zając
Zając szarak jest w Polsce gatunkiem powszechnym i dość licznym, ale z roku na rok liczebność populacji maleje. Powodem tego jest koszenie łąk, likwidacja miedz w których odpoczywają i chronią się zające przed drapieżnikami, ale też szczepienia przeciw wściekliźnie u lisów (największy wróg zajęcy), a także coroczne polowania.
W przeciwieństwie do królików zające ciężko znoszą niewolę, dlatego nigdy nie zostały udomowione.
Zające mają rewelacyjny słuch i świetny wzrok – ich oczy rozmieszczone są po bokach głowy, co daje im prawie 360 stopniowy kąt widzenia. Wiele źródeł podaje, że zające śpią z otwartymi oczami, co jest nieprawdą. To przekonanie wzięło się stąd, że zające pozostają nieruchome, gdy się do nich zbliża – uciekają w ostatniej chwili, gdy są pewne, że zostały dostrzeżone. A ludziom się wydaje, że nie uciekają od razu, bo śpią z otwartymi oczami. Mają też dobry węch – nocą ustawiają się głową pod wiatr, żeby odpowiednio wcześniej wyczuć zagrożenie.
Jego przysmakiem jest koniczyna i mniszek lekarski, ale przepada też za liśćmi buraka. Zjada również korę drzew liściastych, zwłaszcza zimą. Nocują przeważnie pod gołym niebem, w osłoniętych kotlinkach – różnego rodzaju zagłębieniach terenu.
Coś o czym muszę wspomnieć to małe zajączki. Matka po urodzeniu zostawia młode w trawie – każdego z osobna i co jakiś czas wraca je karmić. Młode zajączki nie wydzielają żadnego zapachu, a więc bezpieczniej dla nich jest przebywać z „dala” od matki, która jednak cały czas je pilnuje. Dlatego jeśli znajdziesz młodego zajączka to nie zabieraj go ze sobą!
Czym różni się zając od królika?
Zając jest większy od królika
Zając ma dłuższe uszy i dłuższe tylne nogi (skoki)
Końcówki uszu zająca szaraka są czarne, królika brązowy
Zające nie kopią nor
Zające biegają szybciej niż króliki – dorosły zając może biec z prędkością 70 km/h robiąc nagły zwrot o 90 stopni. Może skoczyć 2 m w górę i do 4 m w dal.
Przednie łapy zajęcy są wyraźnie krótsze od tylnych
Młode zające są owłosione i przebywają na otwartej przestrzeni w pewnej odległości od siebie. Młode króliki są łyse i ślepe, przebywają głęboko w bezpiecznej (względnie) norze
Wibrysy - kocie wąsy
A cóż to takiego? Wibrysy to po prostu kocie wąsy.
Wąsy to po prostu zarost (owłosienie) nad górną wargą. Wibrysy to znacznie bardziej skomplikowana struktura. Zwane włosami czuciowymi lub włosami zatokowymi, wibrysy to unerwione, ukrwione, grube i sztywne włosy wyrastające w pobliżu zatoki żylnej. Sama nazwa wskazuje, że pełnią funkcję narządu dotyku, a więc wykorzystywane są np. do przemieszczania się w ciemnościach. Wibrysy rosną nie tylko na policzkach, ale również nad oczami, na górnej i dolnej wardze, a nawet na nogach.
Najbardziej popularnymi posiadaczami wibrysów są koty, których policzkowe włosy czuciowe przybierają imponujących rozmiarów. Włosy zatokowe na kocim nosie są takiej długości, jak szeroki jest kot, a to po to, żeby mógł określić, czy będzie w stanie zmieścić się w dany otwór (tak jakby nie potrafiły zmieścić się w najmniejszą szczelinę!). Koty są dalekowidzami, wibrysy służą im również do rozpoznawania bliskich przedmiotów. Podobno nawet po wibrsach możemy określić nastrój kota, ale mi nigdy nie wpadło do głowy, żeby na to jakoś bardziej zwracać uwagę, więc nie potrafię udzielić Wam instrukcji czytania nastroju kota z ułożenia jego wibrysów (ale jeśli czytają to jacyś koci behawioryści to bardzo proszę o jakieś opisy :)). I tu apeluje do wszystkich dzieci: nie podcinamy kotom „wąsów” bo nie odrosną! Kaleczymy je w ten sposób i ograniczamy ich samodzielność. Nie ważne, czy koty chodzą swoimi ścieżkami, czy przebywają całe życie w zamknięciu: nie okaleczajmy ich! Ale wracając do wibrysów: wiedzieliście, że koty posiadają je również między opuszkami łapek?
Charakterystyczne wibrysy posiadają też szczury, szynszyle, foki, szakale, być może manaty, foki, wszystkie naczelne poza człowiekiem, ptaki kiwi oraz oposy, wydry i konie, a nawet niektóre ryby z sumokształtnych.
Wibrysy w języku medycyny to włoski znajdujące się wewnątrz ludzkiego nosa, które spełniają funkcję ochronną przed ciałami obcymi – jest to jednak inny twór niż omawiane tu włoski zatokowe.
Show more
A cóż to takiego? Wibrysy to po prostu kocie wąsy.
Wąsy to po prostu zarost (owłosienie) nad górną wargą. Wibrysy to znacznie bardziej skomplikowana struktura. Zwane włosami czuciowymi lub włosami zatokowymi, wibrysy to unerwione, ukrwione, grube i sztywne włosy wyrastające w pobliżu zatoki żylnej. Sama nazwa wskazuje, że pełnią funkcję narządu dotyku, a więc wykorzystywane są np. do przemieszczania się w ciemnościach. Wibrysy rosną nie tylko na policzkach, ale również nad oczami, na górnej i dolnej wardze, a nawet na nogach.
Najbardziej popularnymi posiadaczami wibrysów są koty, których policzkowe włosy czuciowe przybierają imponujących rozmiarów. Włosy zatokowe na kocim nosie są takiej długości, jak szeroki jest kot, a to po to, żeby mógł określić, czy będzie w stanie zmieścić się w dany otwór (tak jakby nie potrafiły zmieścić się w najmniejszą szczelinę!). Koty są dalekowidzami, wibrysy służą im również do rozpoznawania bliskich przedmiotów. Podobno nawet po wibrsach możemy określić nastrój kota, ale mi nigdy nie wpadło do głowy, żeby na to jakoś bardziej zwracać uwagę, więc nie potrafię udzielić Wam instrukcji czytania nastroju kota z ułożenia jego wibrysów (ale jeśli czytają to jacyś koci behawioryści to bardzo proszę o jakieś opisy :)). I tu apeluje do wszystkich dzieci: nie podcinamy kotom „wąsów” bo nie odrosną! Kaleczymy je w ten sposób i ograniczamy ich samodzielność. Nie ważne, czy koty chodzą swoimi ścieżkami, czy przebywają całe życie w zamknięciu: nie okaleczajmy ich! Ale wracając do wibrysów: wiedzieliście, że koty posiadają je również między opuszkami łapek?
Charakterystyczne wibrysy posiadają też szczury, szynszyle, foki, szakale, być może manaty, foki, wszystkie naczelne poza człowiekiem, ptaki kiwi oraz oposy, wydry i konie, a nawet niektóre ryby z sumokształtnych.
Wibrysy w języku medycyny to włoski znajdujące się wewnątrz ludzkiego nosa, które spełniają funkcję ochronną przed ciałami obcymi – jest to jednak inny twór niż omawiane tu włoski zatokowe.
Bąk to nie to samo, co trzmiel! Jak odróżnić te owady?
Bąk to nie to samo, co trzmiel, a mimo to nazwy te wciąż są ze sobą mylone. Czy bąki gryzą? Owad popularnie zwany bąkiem to tak naprawdę trzmiel. Trzmiele są łagodne i musimy się bardzo postarać, żeby nas użądliły. Na przykład je przydusić. Prawdziwy bąk natomiast atakuje ludzi, a jego ukłucia są bolesne.
Zwyczajowo trzmiele nazywane są bąkami. I jest to błąd. Trzmiele to kuzyni pszczół. Bąki natomiast – pełna nazwa „bąki bydlęce” – są spokrewnione z muchami. W Polsce to pospolite owady, które można spotkać głównie na pastwisku lub przy zbiornikach wodnych. Ale lepiej ich unikać.
Na pierwszej fotce TRZMIEL na drugiej BĄK.
Trzmiel to duża, krępa i gęsto owłosiona pszczoła w kolorze czarnym, z poprzecznymi żółtymi lub pomarańczowymi pasami. Do niedawna były klasyfikowane jako rodzaj Bombus – co nie dziwi, zważywszy na ich mocno zaokrąglony wygląd.
Trzmiele to bardzo pożyteczne owady, obok pszczół – najważniejsi zapylacze w naszej strefie klimatycznej. W dodatku w przeciwieństwie do pszczół są w stanie zapylać rośliny uprawiane pod osłonami. Wykorzystuje się je między innymi na plantacjach pomidorów.
Bąk przypomina muchę. Jest szarobrązowy, podłużny, o długości około 2 cm. Na tułowiu ma żółte włoski. Jego oczy są zielone, pierścienie na odwłoku jasnobrązowe. Samce bąków nie są szkodliwe, odżywiają się głównie nektarem i pyłkiem kwiatów. Samice żywią się natomiast krwią zwierząt, głównie bydła. Atakują również ludzi. Ich ukłucia są bolesne, w dodatku bąki bydlęce mogą przenosić choroby i pasożyty. Lepiej zapobiegać ich ukąszeniom.
Show more
Bąk to nie to samo, co trzmiel, a mimo to nazwy te wciąż są ze sobą mylone. Czy bąki gryzą? Owad popularnie zwany bąkiem to tak naprawdę trzmiel. Trzmiele są łagodne i musimy się bardzo postarać, żeby nas użądliły. Na przykład je przydusić. Prawdziwy bąk natomiast atakuje ludzi, a jego ukłucia są bolesne.
Zwyczajowo trzmiele nazywane są bąkami. I jest to błąd. Trzmiele to kuzyni pszczół. Bąki natomiast – pełna nazwa „bąki bydlęce” – są spokrewnione z muchami. W Polsce to pospolite owady, które można spotkać głównie na pastwisku lub przy zbiornikach wodnych. Ale lepiej ich unikać.
Na pierwszej fotce TRZMIEL na drugiej BĄK.
Trzmiel to duża, krępa i gęsto owłosiona pszczoła w kolorze czarnym, z poprzecznymi żółtymi lub pomarańczowymi pasami. Do niedawna były klasyfikowane jako rodzaj Bombus – co nie dziwi, zważywszy na ich mocno zaokrąglony wygląd.
Trzmiele to bardzo pożyteczne owady, obok pszczół – najważniejsi zapylacze w naszej strefie klimatycznej. W dodatku w przeciwieństwie do pszczół są w stanie zapylać rośliny uprawiane pod osłonami. Wykorzystuje się je między innymi na plantacjach pomidorów.
Bąk przypomina muchę. Jest szarobrązowy, podłużny, o długości około 2 cm. Na tułowiu ma żółte włoski. Jego oczy są zielone, pierścienie na odwłoku jasnobrązowe. Samce bąków nie są szkodliwe, odżywiają się głównie nektarem i pyłkiem kwiatów. Samice żywią się natomiast krwią zwierząt, głównie bydła. Atakują również ludzi. Ich ukłucia są bolesne, w dodatku bąki bydlęce mogą przenosić choroby i pasożyty. Lepiej zapobiegać ich ukąszeniom.